Jedna rozmowa może wiele zmienić. Telefon zaufania ratuje dzieci w kryzysie

1E5A9281
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży działa całą dobę
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Celem nowej kampanii społecznej Ministerstwa Cyfryzacji, przygotowanej we współpracy z Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę jest zwiększenie świadomości na temat Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży oraz zachęcenie młodych ludzi do szukania wsparcia w trudnych momentach. O inicjatywnie opowiedzieli nam Katarzyna Talacha, która pracuje na telefonie oraz Łukasz Bogusławski, twórca internetowy.

Proszenie o pomoc to nie słabość

Coraz więcej dzieci i nastolatków zmaga się z samotnością, kryzysami emocjonalnymi i problemami, o których nie potrafią powiedzieć najbliższym. W odpowiedzi na te wyzwania powstała kampania społeczna Ministerstwa Cyfryzacji, przygotowana we współpracy z Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę. Jej celem jest zachęcenie młodych ludzi do szukania wsparcia u zaufanych dorosłych oraz pokazanie, że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości.

O potrzebie rozmowy z młodymi ludźmi opowiedział również Łukasz Bogusławski, twórca inicjatywy Ruch Anonimowych Wyznań, która powstała kilka lat temu jako bezpieczna przestrzeń do dzielenia się problemami.

- Powstał kilka lat temu. Już został zamknięty przez przytłaczającą ilość tych wiadomości. Filmów nagrałem, powiedzmy, około 20-25, a wiadomości dostałem około 1500. Najwięcej wiadomości dostawałem po nastoletnich rozstaniach i tym, że nastolatkowie sobie nie bardzo z tym radzą. Przejawiała się samotność i niezrozumienie. W sensie bardzo chcieli się komuś wygadać, ale nie mają komu - powiedział Łukasz.

Jak podkreślają eksperci, możliwość powiedzenia na głos o swoich emocjach często jest pierwszym krokiem do otrzymania realnej pomocy. Samo wysłuchanie nie zawsze rozwiązuje problem, ale może dać młodej osobie poczucie, że nie jest sama.

Katarzyna Talacha z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, przypomniała, że właśnie tego najbardziej oczekują dzieci kontaktujące się z telefonem zaufania.

- Kiedyś w telefonie zaufania pytaliśmy młodych ludzi, z jakim specjalistą chcieliby porozmawiać w telefonie zaufania i to były odpowiedzi anonimowe. Dzieci nie widziały nawzajem swoich odpowiedzi i najczęściej powtarzającą się odpowiedzią, że obojętnie jaki to będzie specjalista, była to osoba, która wysłucha i nie oceni. 52% kontaktów do nas pochodzi od dzieci w wieku od 13 do 17 roku życia - powiedziała Kasia.

Psycholożka zwróciła uwagę, że wielu nastolatków nie mówi o swoich problemach rodzicom, ponieważ nie chce ich martwić lub obawia się niezrozumienia. Dlatego tak ważną rolę odgrywają anonimowe formy wsparcia.

- Dzieci nie chcą rodziców obciążać swoim problemem, z tego względu, że czasem łatwiej jest podzielić się z osobą anonimową, ze specjalistą, który jest osobą życzliwą, który jest gotowy przyjąć ze wszystkim. I z tego względu tak ważne jest, ja muszę ten numer powtórzyć oczywiście, szerzenie wiedzy o numerze 116-111, bo to może być taki pierwszy krok. Młody człowiek może z nami po prostu skonsultować sprawę i poczuć gotowość, żeby porozmawiać też o tym w otoczeniu z osobą dorosłą, która jest w stanie zapewnić mu taką długofalową pomoc - powiedziała Katarzyna Talacha.

Coraz więcej młodych mówi o zdrowiu psychicznym

Temat zdrowia psychicznego przestaje być tabu, szczególnie wśród młodych ludzi. Jak podkreślają specjaliści, nastolatki coraz częściej otwarcie mówią o swoich problemach i szukają pomocy, zamiast tłumić emocje.

- Mam wrażenie, że to jest bardzo dobry trend, że temat zdrowia psychicznego coraz mniej jest tematem tabu i ważne, żeby to właśnie wzmacniać. I ta nasza kampania z Ministerstwem Cyfryzacji też temu służy, żeby każdy młody człowiek w Polsce wiedział o tym, że jest ktoś, kto o każdej porze dnia i nocy wysłucha i nie oceni - powiedziała psycholog.

Nawet 1500 interwencji w ciągu roku

Pracownicy telefonu zaufania każdego roku podejmują setki interwencji w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia dzieci oraz nastolatków.

- W minionym roku takich sytuacji, kiedy interweniowaliśmy w momencie zagrożenia życia i zdrowia było około półtora tysiąca. Czasami zdarza się tak, że w młodym człowieku pojawia się gotowość, żeby samodzielnie po rozmowie z nami porozmawiać o tym z rodzicem i powiedzieć mu o tym. My reagujemy w złożony sposób. Nie zawsze są to tylko i wyłącznie interwencje. Czasami rozmawiamy z rodzicami, czasami ze szkołą. W sytuacji nagłego zagrożenia na tu i teraz robimy interwencje kryzysowe – dodała psycholog.

Jednym z najpoważniejszych problemów, z jakimi mierzą się dziś dzieci i nastolatki, pozostaje przemoc rówieśnicza. Według badań Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, doświadcza jej aż 66 proc. młodych osób.

- Zgodnie z badaniami naszej fundacji 66% młodych ludzi doświadcza przemocy rówieśniczej. I przez to, że ona przeniosła się do strefy online, kiedyś mówiliśmy o przemocy szkolnej, teraz nie bez powodu mówimy o przemocy rówieśniczej. Często też jeszcze tam się zradykalizowała. Ja bardzo często mówię, że teraz dzieci kładą się spać z tą przemocą i tak naprawdę od razu się też z nią budzą, ponieważ ona właśnie występuje w sferze online - powiedziała psycholog.

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Nastazja Bloch