Anti-blush - nowy trend w makijażu na jesień. Czym różni się od klasycznego różu?

OLKU8558
Tej jesieni króluje "anti-blush"
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkuśnik/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Anti-blush to jeden z najgorętszych trendów makijażowych tej jesieni. Czy oznacza rezygnację z różu i bronzera? Niekoniecznie. O tym, na czym polega ten trend i jak wykonać taki make-up, opowiedziała nam makijażystka Kaśka Żurawska.

Anti-blush makijażowy hit jesieni

Jeszcze niedawno w makijażu królowały intensywnie zaróżowione policzki, które nadawały twarzy dziewczęcego, niemal lalkowego wyglądu. Tej jesieni trendy skręcają jednak w zupełnie inną stronę. Na popularności zyskuje anti-blush, czyli subtelna odsłona różu, która pozwala uzyskać naturalny efekt skóry muśniętej słońcem.

W ostatnich sezonach makijażystki i miłośniczki beauty chętnie sięgały po kosmetyki w odcieniach soczystej czerwieni, cukierkowego różu czy malinowym. Mocno podkreślone policzki stały się znakiem rozpoznawczym trendu blush blindness, w którym róż nakładany jest obficie i stanowi jeden z najważniejszych elementów makijażu. Jesienią coraz częściej ustępuje on miejsca bardziej stonowanym rozwiązaniom.

- Chodzi generalnie o to, że po tym lecie, gdzie królował trend blush blindness, czyli mega intensywne policzki, teraz tak naprawdę w odpowiedzi na to mamy totalnie coś innego, czyli anti blush. Róż, który jest hybrydą pomiędzy bronzerem a różem. Jest bardzo stonowany, bardzo taki jak jakbyśmy po prostu się opaliły. Taki efekt skóry muśniętej słońcem -powiedziała makijażystka.

Anti-blush krok po kroku. Jak wykonać najmodniejszy makijaż na jesień?

Trend anti-blush to propozycja dla osób, które lubią naturalny makijaż i subtelnie podkreśloną cerę. W tej technice róż nie służy do uzyskania wyrazistych, zaróżowionych policzków. Zamiast tego kosmetyk nakładamy nieco wyżej i rozcieramy w kierunku skroni. Taki sposób aplikacji pozwala nie tylko ocieplić cerę, ale również optycznie unieść owal twarzy i nadać jej świeży wygląd.

Jak wyjaśniła makijażystka Kasia, do wykonania makijażu można wykorzystać zarówno róż kremowy, jak i prasowany. Wybór formuły zależy przede wszystkim od indywidualnych preferencji.

- Róż nakładamy, ruchem stemplującym w przypadku kremowych form. On ma wyglądać tak, jakbyśmy właśnie były za długo na słońcu. Jest to produkt, który będzie łączyć i trochę brązu, i trochę różu. To jest taki cieplejszy produkt, który lekko modeluje twarz, opala, ale jednocześnie nie odróżnia się tak mocno od reszty twarzy. On nie zwraca na siebie uwagi  - wyjaśniła.

Co więcej, Kasia zapewniła, że róż pasuje absolutnie każdemu, jednak kluczowe jest dobranie odpowiedniego odcienia do karnacji.

- W momencie, kiedy mamy jaśniejszą karnację, wybieramy bardziej jasne, brzoskwiniowe róże, one są delikatniejsze. Natomiast jeżeli mamy ciemniejszą karnację, wybieramy po prostu adekwatne do naszego koloru - wyjaśniła

Makijażystka zwróciła także uwagę na usta. Jak przyznała, pomadka powinna być spójna kolorystycznie z różem. Dzięki temu w całym make-upie panuje harmonia.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Nastazja Bloch