- Karolina Szymańska zdradziła, jak ograniczyć bagaż podczas rodzinnych podróży.
- Rodzina stawia na praktyczne ubrania, system kolorowych toreb i minimalizm.
- Dzieci zamiast tabletów często zabierają książki, notesy i gry na świeże powietrze.
Pakowanie na wakacje z dziećmi. Jak ograniczyć liczbę rzeczy?
Dla wielu rodzin przygotowania do wyjazdu są jednym z najbardziej stresujących momentów przed urlopem. Szczególnie wtedy, gdy trzeba spakować kilkoro dzieci i jednocześnie zmieścić cały dobytek do kilku walizek lub samochodu. Karolina Szymańska podkreślała, że wszystko zależy od rodzaju podróży i środka transportu, ale z czasem jej rodzina nauczyła się wybierać wyłącznie najbardziej praktyczne rozwiązania.
- To wszystko zależy od tego, gdzie lecimy. Czy lecimy, czy jedziemy samochodem, czy campervanem, tak jak my najczęściej podróżujemy, to wtedy do tego campervana można naprawdę bardzo dużo zapakować. No, ale jeśli lecimy samolotem, to rzeczywiście wtedy trzeba przemyśleć dobrze, co zabieramy. I mamy taką strategię w domu, że zabieramy tylko te niezbędne rzeczy, takie, które mogą mieć kilka funkcji. Jak na przykład, zobaczcie, mamy tutaj kurtkę puchową, która składa się do takiego malutkiego pakunku, a jednocześnie może być bluzą. Może być poduszką, może być okryciem, może być czymś, co nam posłuży w różnych sytuacjach - pokazywała nasza gościni.
Rodzinne podróże i organizacja bagażu. System, który ułatwia wakacje
W rozmowie pojawił się również temat dziecięcych przyzwyczajeń oraz tego, jak nauczyć najmłodszych samodzielności podczas przygotowań do wyjazdu. Rodzina postawiła na prosty system organizacji, dzięki któremu każdy wie, gdzie znajdują się jego rzeczy, a podróżowanie staje się znacznie łatwiejsze.
- System, który chcę pokazać, jest taki, że każdy ma swoją torbę i wtedy wiadomo po kolorze, kto do której się zapakował, z jakimiś takimi podstawowymi rzeczami jak koszulki, bielizna, skarpetki. I nie ma szukania, nie ma wywalania całej torby. Ale to jest zapakowanie się co najmniej na tydzień. Jeśli natomiast jedziesz na trzy tygodnie, to na miejscu są pralnie i do tego też zawsze zachęcamy. Nie bierzcie zbyt wielu rzeczy, bo i tak to potem trzeba nosić ze sobą, prawda? Jeśli się mieszka w jednym hotelu, to oczywiście wkłada się do szafy i się zapomina, ale jeśli chcecie się poprzemieszczać troszeczkę, to wtedy korzystajcie z pralni lokalnych, które są wszędzie na całym świecie. Na drugi dzień dostajemy piękne, pachnące, wyprasowane ubrania - radziła współautorka bloga "Our Little Adventures".
Zobacz także:
- Zapłacił 5 tys. zł za wakacje. Biuro podróży ogłosiło upadłość. Ile dostał zwrotu? "Na lody"
- Które europejskie kierunki będą hitem tegorocznych wakacji? W rankingu polskie miasto
- Droższe paliwo to droższa wycieczka? UOKiK zabiera głos