Karyntia zachwyca turystów. Jeziora, góry i ponad 200 słonecznych dni

Klatka kluczowa-628424
Do zobaczenia w Austriackiej Karyntii
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Austria kojarzy się głównie z górami, ale przecież wystarczy przejechać przez Alpy na południe, na pogranicze Włoch i Słowenii, żeby znaleźć się w krainie 1200 jezior. Tym razem Michał Cessanis zabrał nad do Karyntii.

Karyntia - wakacyjny raj w Austrii

Karyntia to najbardziej wysunięty na południe region Austrii, graniczy z Włochami i Słowenią. Mimo że geograficznie Karyntia leży w Alpach, to fakt, że region ten jest osłonięty od północy górami oraz bliskość Adriatyku powodują, że czuje się tu wpływ śródziemnomorskiego klimatu. Podobno przez ponad 200 dni w roku świeci tu słońce. 

- Woda jest wyjątkowa, bardzo ciepła latem, idealna do pływania, na windsurfing, na kajaki czy relaks na SUP-ach. Jezioro ma wyjątkowy odcień niebieskiego, a to dlatego, że woda spływająca z gór ma wysoką zawartość wapnia. Jak na wielu jeziorach tutaj jest to strefa ciszy. Nie ma łodzi motorowych, ewentualnie tylko elektryczne. Możesz pływać żaglówką, kajakiem, ale żadnych silników spalinowych - powiedział Peter Korevaar, kajakarz.

Kolejnym punktem ma mapie było miasteczko Villach w Karyntii, w którym mieszkańcy żyją według włoskiej zasady dolce vita.

- To drugie co do wielkości miasto Karyntii, 67 tysięcy mieszkańców. Jesteśmy w samym środku przygotowań do festiwalu ludowego. To największa taka impreza w całej Austrii. Dodatkowo to miasto jest otoczone wysokimi górami. Jeśli jest Ci za gorąco, zawsze możesz wyskoczyć na krótki trekking w góry. Tam będzie chłodniej - powiedział Christopher Enzi, mieszkaniec Karyntii.

Co więcej, Villach to dobre miejsce na bazę wypadową. Leży raptem godzinę jazdy od włoskiej i słoweńskiej granicy. 

Jadąc przez Karyntię ma się wrażenie, że wszystkie drogi prowadzą od jeziora do jeziora. Kiedy jedno ginie z oczu, za chwilę pojawia się kolejne. Michał postanowił zatrzymać się na brzegu jeziora Ossiach w miejscowości o tej samej nazwie. Jest tu wyjątkowe opactwo benedyktynów. 

Odpoczynek nad jeziorem i wycieczki rowerowe

Karyntia to wymarzone miejsce nie tylko do spędzania czasu na wodzie, ale to także raj dla osób, które chcą aktywnie spędzać czas, bo można tu spacerować, pływać, i jeszcze do tego jeździć rowerami. W rejonie tym znajduje się ponad 3,5 tysiąca kilometrów ścieżek rowerowych.

- Oprócz tego mamy ponad 150 kilometrów ścieżek dla rowerów MTB. Największe austriackie miasta, takie jak Wiedeń, Graz czy na przykład Villach, są połączone ścieżkami rowerowymi – powiedział Andreas Holzer, mieszkaniec Villach.

Oprócz sieci rowerowej Karyntia ma bardzo rozbudowaną żeglugę wodną. Praktycznie po każdym jeziorze pływają promy pasażerskie rozwożące turystów nie tylko między miejscowościami, ale także przybijające do plaż czy punktów, w których zaczynają się szlaki turystyczne. 

- Tym promem możesz dopłynąć do Annenheim. To nie jest zwykła stacja. Możesz przesiąść się tam na kolejkę linową, która zabierze cię na sam szczyt góry Gerlitzen. To chyba jedyne takie miejsce na świecie, które jednocześnie jest przystanią promową, stacją kolejki linowej i dworcem kolejowym – powiedział Markus Ramsbacher, żegluga śródlądowa w Karyntii.

Będąc z Austrii, warto spróbować także regionalnego jedzenia. 

- Nie mogłem sobie odmówić oczywiście zupy gulaszowej, pikantnej i oczywiście Apfelstrudel w sosie waniliowym - powiedział podróżnik.

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Nastazja Bloch
Reporter: Michał Cessanis, Marek Zieliński