- Podróż autostradą A1 w nocy z 6 na 7 maja zakończyła się dramatem dla rodziny jadącej w kierunku Gdańska.
- W okolicach Włocławka 12-latka zasłabła. Jej życia nie udało się uratować.
- Sekcja zwłok ma wyjaśnić przyczynę śmierci dziewczynki.
Dalsza część tekstu pod wideo:
Tragedia na A1. Nie żyje 12-latka
Do dramatycznego zdarzenia doszło w nocy z 6 na 7 maja na autostradzie A1, niedaleko Włocławka.
- Zostaliśmy powiadomieni przez kobietę jadącą z rodziną autostradą A1 w kierunku Gdańska, że na 227. kilometrze stwierdziła utratę przytomności u 12-letniej córki, a chwilę później braku oddechu. Natychmiast partner kobiety zatrzymał auto na poboczu i podjął czynności reanimacyjne do czasu przyjazdu służb - przekazał "Faktowi" mł. asp. Tomasz Tomaszewski z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
Na miejsce skierowano zespół ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, mimo wielokrotnych prób przywrócenia czynności życiowych, nie udało się uratować dziewczynki. Lekarze stwierdzili zgon.
Zabezpieczono ciało 12-latki. Prokuratura bada okoliczności tragedii
Wszystkie okoliczności zdarzenia będą szczegółowo analizowane.
- Policjanci na miejscu prowadzili czynności procesowe z udziałem prokuratora, który polecił zabezpieczyć ciało i od przeprowadzonej sekcji zwłok będzie zależało dalsze postępowanie w sprawie - poinformował rzecznik policji.
Zobacz także:
- Nie żyje Lena Wojtaszek. Utalentowana taekwondzistka miała 15 lat. "Szok jest przeogromny"
- Nastolatki jadące na jednej hulajnodze wjechały w samochód [NAGRANIE]
- 5 osób wypadło z łodzi, 2 nie żyją. Sternik miał 1,5 promila alkoholu. "Usłyszał zarzut"