Sprawa Kamilka z Częstochowy. Zapadł wyrok w sprawie katowanego 8-latka

Sprawa Kamilka z Częstochowy. Sąd skazał oprawcę chłopca na 25 lat więzienia
Sprawa Kamilka z Częstochowy. Sąd skazał oprawcę chłopca na 25 lat więzienia
Źródło zdj. gł.: Pawel Kacperek-Getty Images
Zapadł wyrok w sprawie śmierci Kamilka z Częstochowy. Dawid B., który znęcał się nad ośmioletnim chłopcem - zgodnie z decyzją sądu - spędzi w więzieniu 25 lat. Wyrok jest nieprawomocny.
Kluczowe fakty:
  • Sąd zdecydował, co się stanie z oprawcami 8-letniego Kamilka z Częstochowy.
  • Dawid B. - ojczym i oprawca chłopca - spędzi w więzieniu 25 lat. Natomiast matka Kamilka została skazana na 16 lat pozbawienia wolności.
  • Wyrok nie jest prawomocny.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

Sprawa skatowanego Kamila z Częstochowy
Sprawa skatowanego Kamila z Częstochowy

Sprawa Kamilka z Częstochowy. Sąd wydał wyrok

Sąd Okręgowy w Częstochowie skazał w środę, 6 maja, Dawida B. - ojczyma 8-letniego Kamilka - na 25 lat więzienia m.in. za zabójstwo. Matka chłopca za pomoc w zabójstwie i za znęcanie się ma spędzić w więzieniu 16 lat. Wyrok nie jest prawomocny.

Proces rozpoczął się 30 czerwca 2025 roku i toczył się za zamkniętymi drzwiami. Prokuratura Rejonowa w Gdańsku oskarżyła Dawida B. o zabójstwo 8-letniego pasierba Kamila M. - popełnione w warunkach recydywy, ze szczególnym okrucieństwem, w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie.

Sprawa Kamilka z Częstochowy. Czego doświadczył 8-latek?

29 marca 2023 r. w Częstochowie, gdzie mieszkała rodzina, Dawid B. polewał 8-letniego Kamila wrzącą wodą, uderzał pięściami i prysznicem po całym ciele, a następnie rzucił dziecko na rozżarzony piec węglowy. Dziecko miało złamaną rękę i poparzone 25 proc. powierzchni ciała. Chłopiec zmarł po 35 dniach walki o życie.

Wcześniej Dawid. B. wielokrotnie znęcał się nad pasierbem, m.in. przypalał go papierosami. Znęcał się również nad pozostałymi dziećmi, dla których był ojcem biologicznym lub ojczymem.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: th/ agzi/ agz/Katarzyna Oleksik