Emilia Nawarecka na pokazie Chanel. Tak wspomina wyjątkowy moment
Kariera Emilii Nawareckiej od lat rozwija się na międzynarodowej scenie mody. Modelka współpracowała z uznanymi projektantami i domami mody, a ostatnio do jej zawodowych doświadczeń dołączył pokaz Chanel. Nam opowiedziała, jak niespodziewanie otrzymała szansę na udział w tym wydarzeniu i dlaczego miało ono dla niej szczególne znaczenie.
- To wszystko wydarzyło się bardzo niespodziewanie. Dosłownie z dnia na dzień dostałam fitting. Następnego dnia byłam już na pokazie. Pracowałam na to naprawdę przez bardzo, bardzo długi czas i w końcu się to udało - opowiadała Emilia Nawarecka.
Modelka zdradziła również, co wyróżnia Chanel na tle innych marek, z którymi miała okazję współpracować. Podkreśliła, że znaczenie ma nie tylko sama kolekcja, ale także dziedzictwo domu mody i cała oprawa wydarzenia. Szczególnie emocjonująca była dla niej świadomość, że wśród publiczności znalazły się światowe gwiazdy.
- To jest historia, to jest historia mody, to jest historia Paryża. Gabrielle projektowała, przechodziła te wszystkie transformacje. Po wojnie wprowadziła spodnie do całej swojej garderoby - zauważyła modelka.
Emilia Nawarecka nie ukrywała, że możliwość zaprezentowania kolekcji Chanel była dla niej ogromnym przeżyciem. Na widowni zasiedli między innymi Nicole Kidman, Dua Lipa i Pedro Pascal. Modelka przyznała, że podczas finału udało jej się nawiązać z nimi kontakt wzrokowy.
- Jest to niesamowite. Dla mnie to było bardzo emocjonujące i bardzo emocjonalnie do tego wszystkiego podeszłam. I te gwiazdy, które siedziały i biły nam brawo... Podczas finału złapałam z nimi kontakt wzrokowy. No niesamowite przeżycie, naprawdę - skwitowała.
Emilia Nawarecka o początkach kariery. Nie zawsze było łatwo
Choć dziś Emilia Nawarecka pracuje dla największych marek, jej droga do sukcesu rozpoczęła się jeszcze w wieku nastoletnim. Została zauważona przez fotografa w sklepie, a kilka miesięcy później wyjechała do Nowego Jorku. W tamtym czasie ważną częścią jej życia był również tenis, który trenowała jako dziecko. Kontuzja zmusiła ją jednak do zakończenia sportowej przygody, choć do dziś śledzi rozgrywki i kibicuje polskim zawodniczkom. Jej przywiązanie do tenisa jest tak silne, że potrafiło wpłynąć nawet na zawodowe decyzje.
- Tenis był w moim życiu od zawsze. Jako dziecko trenowałam. Kontuzja sprawiła, że musiałam przestać i dosłownie z dnia na dzień kończę z tenisem - przyznała Emilia Nawarecka.
Modelka powiedziała, że szczególnie zależało jej na zobaczeniu na żywo triumfu Igi Świątek podczas US Open. Turniej odbywa się w czasie nowojorskiego tygodnia mody, dlatego jej plany sportowe zbiegły się z zawodowymi zobowiązaniami. Nawarecka miała już kupione bilety na finał, zanim dowiedziała się, kto w nim zagra. Kiedy otrzymała propozycję udziału w pokazie przypadającym na ten sam dzień, postanowiła wybrać tenis.
- US Open odbywa się zawsze podczas Nowojorskiego Fashion Weeku. Kilka lat temu był to rok, w którym Iga Świątek wygrała ten turniej. Kupiłam bilety w maju na finał, nie wiedząc kto będzie w tym finale, mając nadzieję, że będzie to Iga. Dostałam pokaz na ten dzień. Iga wygrała. Ja zrezygnowałam z pokazu, żeby tam być. Widziałam to wszystko na żywo i było to też niesamowite przeżycie - powiedziała nam modelka.
Emilia Nawarceka opowiedziała także o sytuacji, gdy wraz z tatą zawróciła w drodze do Polski, ponieważ pojawiła się szansa na udział w pokazie Louis Vuitton. Nadzieja na zawodowy przełom szybko jednak zgasła. Po otrzymaniu telefonu od agenta dowiedziała się, że ostatecznie nie weźmie udziału w wydarzeniu.
- Przy granicy z Niemcami dostaliśmy telefon, że jutro 8 rano Louis Vuitton. Jednak muszą mnie zobaczyć. Zawróciliśmy, następnego dnia 8 rano w windzie zaczął dzwonić do mnie telefon. Siadam na piętrze, oddzwoniłam, okazało się, że jest to mój agent, który poinformował mnie, że jednak się rozmyślili. Wróciłam do auta i w ciszy z tatą wracaliśmy do Polski - wyjawiła Emilia.
- Ja wiem, że ta praca jest wyboista i to nie tylko moja droga. Więc moja historia nie jest niczym wyjątkowym. Ja po prostu próbowałam i próbuję dalej i to się opłaciło. Jednak do dzisiaj nie odczuwam żadnego stresu, żadnej presji. Robię to, bo to kocham, naprawdę. Dla mnie to nie jest praca, dla mnie to jest styl życia - podsumowała.
Zobacz także:
- Izabela Janachowska pokazała zdjęcia i nagrania z porodówki. Mąż z bukietem i dumny starszy brat powitali malucha
- Kasia Sokołowska nie mogła wcześniej o tym mówić. "Tego się nie da powtórzyć"
- Wiolka Walaszczyk szczerze o relacji z teściową. "Porzucam wszystkie konwenanse w życiu"