Wiolka Walaszczyk szczerze o relacji z teściową. "Porzucam wszystkie konwenanse w życiu"

wiolka
260907_ON_TASKMASTER_PIASTA_WALASZCZYK_TESCIOWA.mp4
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN Online
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN Online
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Już w pierwszym odcinku "Taskmastera" stand-uperka Wiolka Walaszczyk rozbawiła widzów do łez, dzwoniąc do swojej teściowej i wykonując przy tym różnego rodzaju nietypowe zadania. Dlaczego to właśnie do niej wybrała numer? Jak wyglądają ich relacje? O tym gwiazda opowiedziała w rozmowie z Justyną Piąstą. Zobacz wideo.

Wiolka Walaszczyk o teściowej

Wiolka Walaszczyk jest jedną z pięciorga uczestników pierwszej polskiej edycji "Taskmastera". Oprócz niej w show biorą udział: Rafał Rutkowski, Żabson, Kazimierz Mazur oraz Zofia Zborowska-Wrona. Każdy z bohaterów musi stawić czoła wielu wyzwaniom, wzbić się na wyżyny kreatywności i udowodnić, że ma do siebie ogromny dystans i poczucie humoru godne pozazdroszczenia.

Czasem w wykonywaniu zadań muszą skorzystać z pomocy innych, na przykład swoich najbliższych. Wiolka Walaszczyk w pierwszym odcinku show zatelefonowała do teściowej i prowadziła z nią rozmowę jak gdyby nigdy nic, choć tak naprawdę w trakcie konwersacji realizowała powierzone jej zabawne misje. Czy później Wiolka musiała się tłumaczyć przed mamą męża?

- Po nagraniach, jak już skończyliśmy dzień zdjęciowy, zadzwoniłam i mówię: "Mamuś, przepraszam za ten taki telefon od czapy". A ona: "Ale o co chodzi, który?". Więc moja mama Eulalia nie wiedziała, że coś jest nie tak. Ona nawet nie zauważyła różnicy, bo już mnie zna i wie, że jestem trochę odklejona. W ogóle to na niej nie zrobiło wrażenia. A ja mówię: "Wiesz, bo to TVN, nagrywaliśmy", a ona, że, okej, okej, nie ma problemu - wyjaśniła Walaszczyk w rozmowie z Justyną Piąstą, dziennikarką serwisu Dzień Dobry TVN. 

Wiolka Walaszczyk zachwyca się teściową

Walaszczyk w wywiadzie powiedziała wiele pięknych słów na temat - zarówno mamy męża, jak i swojej.

- Jakbym miała dać komuś pokojową Nagrodę Nobla, to Eulalii. Uważam, że ona jest jednym z najlepszych ludzi, jacy chodzą po tym świecie. To przywilej być przy niej, żyć z nią i mieć ją tak blisko. Jedna i druga mama to są totalne petardy, Elżbieta i Eulalia. I życzę każdemu takich relacji - zaznaczyła komiczka.

Co sprawiło, że gwiazda stand-upu stworzyła tak bliską relację z teściową?

- Totalna szczerość. Ja totalnie porzucam wszystkie konwenanse w życiu, wszystko zostawiam na boku. Jak człowiek po prostu jest człowiekiem, nie kombinuje, nie przybiera żadnych postaci, tylko szczerze mówi, co go boli, co mu się nie podoba i wyjaśnia sprawy na bieżąco, no to wtedy właśnie jest najłatwiej stworzyć tę relację. Tę prawdziwą, niewymuszoną, nieściemnioną. Mam super relacje z moimi mamami, więc to jest ta odwaga w byciu prawdziwym i byciu sobą. Tylko to - przyznała Wiolka.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta
Reporter: Justyna Piąsta