Wiolka Walaszczyk o teściowej
Wiolka Walaszczyk jest jedną z pięciorga uczestników pierwszej polskiej edycji "Taskmastera". Oprócz niej w show biorą udział: Rafał Rutkowski, Żabson, Kazimierz Mazur oraz Zofia Zborowska-Wrona. Każdy z bohaterów musi stawić czoła wielu wyzwaniom, wzbić się na wyżyny kreatywności i udowodnić, że ma do siebie ogromny dystans i poczucie humoru godne pozazdroszczenia.
Czasem w wykonywaniu zadań muszą skorzystać z pomocy innych, na przykład swoich najbliższych. Wiolka Walaszczyk w pierwszym odcinku show zatelefonowała do teściowej i prowadziła z nią rozmowę jak gdyby nigdy nic, choć tak naprawdę w trakcie konwersacji realizowała powierzone jej zabawne misje. Czy później Wiolka musiała się tłumaczyć przed mamą męża?
- Po nagraniach, jak już skończyliśmy dzień zdjęciowy, zadzwoniłam i mówię: "Mamuś, przepraszam za ten taki telefon od czapy". A ona: "Ale o co chodzi, który?". Więc moja mama Eulalia nie wiedziała, że coś jest nie tak. Ona nawet nie zauważyła różnicy, bo już mnie zna i wie, że jestem trochę odklejona. W ogóle to na niej nie zrobiło wrażenia. A ja mówię: "Wiesz, bo to TVN, nagrywaliśmy", a ona, że, okej, okej, nie ma problemu - wyjaśniła Walaszczyk w rozmowie z Justyną Piąstą, dziennikarką serwisu Dzień Dobry TVN.
Wiolka Walaszczyk zachwyca się teściową
Walaszczyk w wywiadzie powiedziała wiele pięknych słów na temat - zarówno mamy męża, jak i swojej.
- Jakbym miała dać komuś pokojową Nagrodę Nobla, to Eulalii. Uważam, że ona jest jednym z najlepszych ludzi, jacy chodzą po tym świecie. To przywilej być przy niej, żyć z nią i mieć ją tak blisko. Jedna i druga mama to są totalne petardy, Elżbieta i Eulalia. I życzę każdemu takich relacji - zaznaczyła komiczka.
Co sprawiło, że gwiazda stand-upu stworzyła tak bliską relację z teściową?
- Totalna szczerość. Ja totalnie porzucam wszystkie konwenanse w życiu, wszystko zostawiam na boku. Jak człowiek po prostu jest człowiekiem, nie kombinuje, nie przybiera żadnych postaci, tylko szczerze mówi, co go boli, co mu się nie podoba i wyjaśnia sprawy na bieżąco, no to wtedy właśnie jest najłatwiej stworzyć tę relację. Tę prawdziwą, niewymuszoną, nieściemnioną. Mam super relacje z moimi mamami, więc to jest ta odwaga w byciu prawdziwym i byciu sobą. Tylko to - przyznała Wiolka.
Zobacz także:
- Nowe wyzwania Zofii Zborowskiej-Wrony. "To może być okrutnie śmieszne"
- Za kulisami "Taskmastera" - co zobaczymy w show? "Jedni powiedzą, że to zadanie ciężkie, inni - niewykonalne"
- "Taskmaster", czyli absurdalnie absurdalna rozrywka. "Robimy z siebie kompletnych kretynów"