"Slip bob" wraca do łask. Cięcie inspirowane supermodelkami z lat 90. będzie hitem jesieni 2026

Thylane Blondeau
"Slip bob" wraca do łask. Cięcie inspirowane supermodelkami z lat 90. będzie hitem jesieni 2026
Źródło zdj. gł.: Edward Berthelot/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Subtelne warstwy, delikatnie wywinięte końcówki i elegancki, niewymuszony look - "slip bob" to kwintesencja kobiecości, którą pokochały supermodelki z lat 90. Fryzura ta łączy ponadczasowy minimalizm z nowoczesnym podejściem do stylizacji włosów. Sprawdź, jak nosić ją w 2026 roku.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:

Klatka kluczowa-322004
Kultowe fryzury w świecie filmów i seriali – napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

"Slip bob" - czym charakteryzuje się ta fryzura?

Powrót fryzur z lat 90. to coś, co obserwujemy już od dłuższego czasu. Wiele z nich coraz częściej pojawia się nie tylko na ulicach, ale i w filmach, przypominając o stylowym minimalizmie, który ceniły wówczas kobiety. "Slip bob" to stylizacja, która wyróżnia się na tle wspomnianych propozycji. Zamiast mocno uniesionych u nasady pasm czy wyraźnych warstw stawia na gładkość, lekkość i niewymuszone wykończenie. To właśnie dlatego tak dobrze wpisuje się w estetykę "quiet luxury", opartą na dyskretnej elegancji i prostocie.

Nazwa fryzury nawiązuje do satynowej "slip dress", czyli sukienki na cienkich ramiączkach, która stała się jednym z charakterystycznych elementów mody lat 90. Podobnie, jak ten ponadczasowy fason, "slip bob" ma wyglądać swobodnie, a jednocześnie stylowo. Liczy się nie perfekcyjnie usztywniona fryzura, lecz miękkie pasma, delikatny połysk i naturalnie układające się końcówki. Ważną rolę odgrywa tutaj także subtelne cieniowanie. Dzięki niemu włosy zachowują lekkość i nie tracą swojej naturalnej objętości. Całość wygląda schludnie, jednak nie sprawia wrażenia przesadnie wystylizowanych włosów.

Naomi Campbell i Linda Evangelista kochały cięcie typu "slip bob"

Choć określenie slip bob jest stosunkowo nowe, sama fryzura nawiązuje do stylu, który królował już kilka dekad temu. Pod koniec lat 90. minimalistyczne boby wybierały między innymi Naomi Campbell, Linda Evangelista, Yasmeen Ghauri i Christy Turlington.

W ich fryzurach nie było miejsca na przesadne cieniowanie czy mocne unoszenie włosów u nasady. Zamiast tego uwagę przyciągały gładkie pasma, naturalny blask i swobodne wykończenie. Dzisiejszy "slip bob" odświeża tę estetykę, dostosowując ją do współczesnych trendów, w których coraz większe znaczenie ma niewymuszony efekt.

Do popularności tego cięcia przyczyniła się również Margot Robbie. Aktorka zdecydowała się na włosy sięgające obojczyków, a nowy wizerunek zaprezentowała w Paryżu, zestawiając fryzurę z prostą, satynową stylizacją. Jej wygląd stał się przykładem tego, jak można współcześnie interpretować modę lat 90. - bez zbędnych ozdobników, za to z naciskiem na elegancję i ponadczasowość.

"Slip bob" - jak nosić go na co dzień?

"Slip bob" zazwyczaj sięga obojczyków lub kończy się tuż przy ramionach. Taka długość nadaje mu uniwersalny charakter i pozwala zachować równowagę między krótszym bobem a nieco dłuższą fryzurą. Jednym z najważniejszych elementów tej stylizacji są tak zwane niewidoczne warstwy. Fryzjer odpowiednio modeluje pasma, aby nie tworzyły wyraźnych stopni, a jednocześnie swobodnie się układały. Dzięki temu włosy nie wyglądają na ciężkie ani pozbawione życia.

Charakterystycznym detalem pozostają również delikatnie wywinięte końcówki. To one nadają fryzurze miękkości i sprawiają, że klasyczne cięcie zyskuje subtelny, nowoczesny charakter. "Slip bob" nie wymaga więc skomplikowanych działań, by prezentować się elegancko.

Stylizacja tej fryzury polega przede wszystkim na wygładzeniu włosów przy jednoczesnym zachowaniu delikatnej objętości u nasady. Końcówki nie powinny być idealnie proste. Ich lekkie wywinięcie nadaje całości charakterystyczny kształt i sprawia, że pasma wyglądają miękko oraz naturalnie. Ważne jest też unikanie przesadnego efektu. "Slip bob" powinien sprawiać wrażenie fryzury, która układa się niemal sama, bez nadmiernego wysiłku i wielu kosmetyków. To właśnie połączenie prostoty, lekkości i elegancji sprawia, że cięcie doskonale pasuje do jesiennych trendów 2026 roku.

Zobacz także:

Źródło: wizaż.pl
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot