Mieli świętować urodziny - zaskoczyła ich wojna. "Najgorsze były noce. Trzęsły się szyby w oknach"
Urodziny w cieniu wojny
Konflikt zbrojny między USA, Izraelem a Iranem spowodował paraliż ruchu powietrznego. Wiele lotów zostało wstrzymanych, pojawiła się panika i dezinformacja, a turyści - w wielu przypadkach zostali zdani tylko na siebie. Wśród nich było tysiące Polaków, próbujących przedostać się do Europy. Tak było w przypadku m.in. rodziny państwa Nowaków. - Byliśmy na Sri Lance dziewięć dni. Mieliśmy wracać przez Dubaj i zatrzymać się tam na dwa dni. Taki był plan. Po wylądowaniu pojawiły się pierwsze sygnały, że jest wojna. [...] Atrakcje turystyczne zostały odwołane i zaczęliśmy rozglądać się za powrotem do kraju - wspominał Mikołaj Nowak. Wyjazd państwa Nowaków i ich dzieci spowodowany był urodzinami 14-letniego Antoniego. Radość z udanych wakacji nie trwała długo, a stres podczas niełatwego powrotu do kraju udzielił się wszystkim członkom rodziny. - Było czuć w powietrzu wojnę. Wszystko było w nerwach i pośpiechu. Szukaliśmy rozwiązania i jakiejkolwiek formy ucieczki - dodała nastoletnia Oliwia.
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Polacy z trudem wracają do kraju
Żaneta Osiadacz miała z rodziną celebrować swoje 44. urodziny w Doha. Niestety niedługo po dotarciu do hotelu okazało się, że nie jest to już bezpieczne miejsce, a wymarzone wakacje zmieniają się w koszmarne doświadczenie. - Najbardziej obawialiśmy się o naszego synka, który jest w spektrum autyzmu, ma bardzo dużą wybiórczość pokarmową i wozimy wszędzie za sobą dla niego jedzenie, które on tylko je - nie zje nic obcego. [...] Wpadliśmy w panikę, że skończy nam się to jedzenie i co my zrobimy. [...] Najgorsze były noce, bo w nocy przy tym zestrzeliwaniu rakiet trzęsły nam się szyby w oknach. Dzisiaj jak spędziłam noc w Warszawie, to budziłam się w nocy i słuchałam - relacjonowała Żaneta Osiadacz.
Milena Zdzuj świętowała swoje 18. urodziny w Dubaju, w gronie najbliższych. Jak podkreśliła - nigdy nie przypuszczała, że powrót z wakacji będzie tak trudnym doświadczeniem. Jej bilety lotnicze były kilkukrotnie unieważniane i zmieniane. Ostatecznie kilka dni temu udało jej się wrócić do domu.
- Był niepokój. Kiedy nam się uda wrócić do kraju? Byliśmy dosyć zestresowani, ale bardzo się cieszę, że byłam tam z całą rodziną, sama bym nie dała rady ze stresu - podsumowała Milena Zdzuj.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Influencerzy twierdzą, że w Dubaju jest bezpiecznie. Ile w tym prawdy, a ile propagandy?
- MSZ ostrzega przed podróżami. "Przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego zamknięta"
- Jak wygląda życie w Dubaju u boku zawodowego golfisty? "Nie tylko błyskotki i luksusy"
Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska
Źródło zdjęcia głównego: Anita Walczewska/East News