Roman Frankl - jak trafił do Austrii?
Roman Frankl przyznał, że wyjechał z Polski z kilku powodów. - Oczywiście stan wojenny, byłem w Teatrze Dramatycznym u Holoubka, którego wyrzucono w ciągu 5 minut. Cała ta sytuacja tu, poza tym nie chciałem być też synem swojej matki. Żeby było śmieszniej, moi rodzice mieszkali w Bielsku-Białej i chciałem być bliżej rodziców, a do Wiednia jest 10 km bliżej z Bielska - Białej niż do Warszawy. Ale głównie były to powody tej okropnej sytuacji w Polsce - powiedziała w Dzień Dobry TVN.
Nasz rozmówca wyznał, że miał wewnętrzne przekonanie, że mu się uda i nie przygotował żadnego planu B. Dodał, że gdy tylko dotarł do Austrii, zapisał się na kurs języka niemieckiego. - Wiedziałem, że to jest najważniejsze. 3 godziny dziennie, kupowałem niemieckie gazety, żeby tylko czytać, chodziłem do kina, do teatru, oglądałem telewizję. Chodziłem wszędzie, do różnych wytwórni, na castingi, do agencji modelowej też się zapisałem - dodał.
Później dostał się na kurs musicalu w Salzburg. Tam poznał amerykańskiego choreografa, który pracował przy tamtejszych festiwalu teatralnym. Tuż przed premierą Roman Frankl dostał propozycję, aby kogoś zastąpić na scenie. - I jedno po drugim poszło, jeden angaż, potem pierwszy film i tak dalej - przyznał.
Roman Frankl o mamie
- Mamy nie było w domu, jako dziecko często to przeżywałem, ale myślę, że nie mam złych wspomnień z tego okresu. Wręcz przeciwnie, mam tylko dobre wspomnienia o mamie, która była rzeczywiście wspaniałą osobą, a że szczególnie wtedy, w tych szalenie ciężkich czasach miała tę szansę robić tak wielką karierę, nie mam jej tego za złe, że nie było jej w domu - podsumował.
Jakie są plany zawodowe aktora? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Dawid Kwiatkowski usłyszał od lekarza wstrząsające słowa. "To chyba nowotwór"
- "Twoja dziewczyna chrapie". Nagranie Pauliny Krupińskiej i jej męża podbija sieć
- Dorota Wellman twarzą w twarz z hejterem. "W życiu mnie nikt tak nie przepraszał"