Jaka była pierwsza praca Krzysztofa Skórzyńskiego? "Nigdy nie miałem tak dobrej kondycji jak wtedy"

Jaka była pierwsza praca Krzysztofa Skórzyńskiego? "Nigdy nie miałem tak dobrej kondycji jak wtedy"
Pierwsza praca Krzysztofa Skórzyńskiego
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN Online
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Krzysztof Skórzyński żadnej pracy się nie boi. Dziś z radością prowadzi Dzień Dobry TVN, ale swoje pierwsze pieniądze w życiu zarabiał w zupełnie inny sposób. Musiał włożyć sporo wysiłku i dużo się nachodzić, by otrzymać wypłatę. O szczegółach opowiedział w rozmowie z Oskarem Netkowskim. Zobacz wideo.

Krzysztof Skórzyński i jego pierwsza praca

W wakacje wielu młodych ludzi chce zarobić dodatkowe pieniądze. To idealny moment, by czas wolny od szkoły przeznaczyć na dorywczą pracę. Krzysztof Skórzyński doskonale pamięta, czym się zajmował, by otrzymać pierwszą wypłatę.

- Wykładałem towar w sklepie. Tego sklepu już nie ma. On był w Warszawie, na Pradze, na rogu Szwedzkiej i Radzymińskiej. I to była praca weekendowa. Ja już w pierwszej klasie liceum w weekendy tam pracowałem, a między pierwszą a drugą klasą liceum rozklejałem plakaty w Warszawie. I nigdy nie miałem tak dobrej kondycji jak wtedy. Miałem teren na przykład cały Ursynów i chodziłem pieszo, dzień w dzień, przez 28 dni. 29. dnia miałem już taką kondycję, że jakby ktoś mi zapiął buty i kazał biec maraton, to pobiegłbym. I polecam to każdemu - zaznaczył dziennikarz.

Krzysztof nie ma wątpliwości, że pierwsza praca to świetna szkoła odpowiedzialności dla młodych ludzi.

- Szkoła szanowania pieniędzy, szanowania pracy i takiego życia po prostu. (...) Wtedy zarobiłem swoje pierwsze takie naprawdę sensowne pieniądze, taką miesięczną pensję - stwierdził Skórzyński.

Pierwsze prace gwiazd - Krzysztof Skórzyński

Prowadzący Dzień Dobry TVN ujawnił, na co przeznaczył pierwszą wypłatę.

- Mogłem wyjechać ze znajomymi na wakacje, posiedzieć w górach. I już nie tak, że musiałem za każdym razem grać na Krupówkach na gitarze, jak to miałem w zwyczaju, żeby zarobić na następny dzień, tylko miałem odłożone pieniądze - powiedział dziennikarz.

Krzysiek za młodu uczył się przedsiębiorczości i teraz przekazuje tę wiedzę swoim dzieciom.

- Na ile jest to możliwe, to tak. Nie mam rozpieszczonych dzieci, są to cudowne dzieciaki. Mój syn jest już prawie dorosłym facetem, wyższym ode mnie o pół głowy. Bardzo szanującym pracę, bardzo szanującym pieniądze, bardzo pracowitym - podkreślił prezenter.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta
Reporter: Oskar Netkowski