By zdążyć do pracy, budzą się w środku nocy. "Wstaję o 2:20, myję się, o 3:30 mam pociąg"

By zdążyć do pracy, budzą się w środku nocy. "Wstaję o 2:20, myję się, o 3:30 mam pociąg"
Wstaję o 2:00, żeby dojechać do pracy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: East News/Anita Walczewska
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kiedy większość z nas jeszcze śpi, oni już szykują się do pracy, walcząc ze zmęczeniem i ciemnością za oknem. Coraz więcej osób pracuje w dużych miastach, mimo że mieszka setki kilometrów dalej. Co daje im taka codzienność, a co odbiera? Odpowiedzi na to pytanie udzielili w Dzień Dobry TVN Emilia Pięta, która raz w tygodniu dojeżdża do pracy 330 km oraz Maciej Szutowicz, który pokonuje na co dzień 88 km.
Kluczowe fakty:
  • Wstawanie do pracy bywa trudne - doskonale wiedzą o tym Emilia Pięta i Maciej Szutowicz.
  • Goście Dzień Dobry TVN muszą budzić się w środku nocy, by zdążyć dojechać do swoich miejsc pracy.
  • W programie zdradzili, czy zdążyli już przywyknąć do pobudek o nietypowych porach.

Wstają w środku nocy, by zdążyć do pracy

Emilia Pięta nie ukrywała, że raz w tygodniu musi wstawać o bardzo wczesnej porze. Dlaczego zdecydowała się na pracę o tak wymagającym grafiku?

- Jest to godz. 3:30, ale tylko raz w tygodniu, w czwartki. Kocham swoją pracę, którą mam w Warszawie, ale również kocham swoich bliskich. Jest to dla mnie idealne połączenie, kiedy mogę rozwijać się w swojej branży, którą nie do końca mogę znaleźć w Rzeszowie - przyznała.

W jaki sposób gościni Dzień Dobry TVN dojeżdża do swojej pracy?

- Pociągiem jest to ponad 5 godzin, autobusem - 6 godzin, dlatego wybieram kierowanie autem, które zajmuje mi 3 godziny - wyjaśniła.

Maciej Szutowicz również zaczyna swój dzień o wczesnej porze i wstaje o godz. 2:20.

- Dojeżdżam z Łowicza do Warszawy. Jest to ponad 80 km. Pracuję w hotelu, jako kelner podczas śniadań. Zdecydowałem się na tę pracę, ponieważ skończyłem technikum hotelarskie. Zawsze podobały mi się hotele - wszyscy są tam tak ładnie ubrani. W Łowiczu mamy bardziej robotnicze hotele. Miałem w takim staż, ale tam wygląda to tak, że jest się trochę "od wszystkiego" - wyjaśnił.

- Wstaję o 2:20, myję się, o 3:30 mam pociąg. Jak zaczynam pracę o 6:00, to już o 5:00 jestem w hotelu. Mam jednak na tyle wyrozumiałego kierownika, że wychodzę 15 minut wcześniej z pracy, żeby zdążyć na pociąg powrotny - dodał gość Dzień Dobry TVN.

Emilia Pięta i Maciej Szutowicz chodzą spać o wiele wcześniej niż inni

Emilia Pięta i Maciej Szutowicz zdradzili również, o której godzinie kładą się spać, by móc funkcjonować w pracy.

- Jestem rannym ptaszkiem, więc już o godz. 20:00 idę spać. Jak jestem w domu, to też wstajemy bardzo wcześnie, dlatego ta 3:30 nie jest dla mnie środkiem nocy - przyznała gościni Dzień Dobry TVN.

- Powinienem położyć się o godz. 18:00, żeby przespać te osiem godzin, ale realnie chodzę spać tak o godz. 21/22:00, żeby mieć jeszcze czas na spotkania ze znajomymi, na życie - wyjaśnił Maciej Szutowicz.

Pracownik jednego z warszawskich hoteli nie ukrywał przy tym, że w wolny dzień potrafi przespać wiele godzin.

- Jak mam dzień wolny, to rzeczywiście długo śpię - potrafię odsypiać nawet 12 godzin, a tak na co dzień, to ten stres i presja w pracy sprawiają, że nie odczuwam tego zmęczenia. Dopiero, gdy wsiadam to pociągu, to następuje "odcinka". Ostatnio pasażerowie mnie budzili, mówiąc, że chrapię - podsumował z uśmiechem.

Całą rozmowę znajdziesz w wideo opublikowanym u góry strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot