- Wstawanie do pracy bywa trudne - doskonale wiedzą o tym Emilia Pięta i Maciej Szutowicz.
- Goście Dzień Dobry TVN muszą budzić się w środku nocy, by zdążyć dojechać do swoich miejsc pracy.
- W programie zdradzili, czy zdążyli już przywyknąć do pobudek o nietypowych porach.
Wstają w środku nocy, by zdążyć do pracy
Emilia Pięta nie ukrywała, że raz w tygodniu musi wstawać o bardzo wczesnej porze. Dlaczego zdecydowała się na pracę o tak wymagającym grafiku?
- Jest to godz. 3:30, ale tylko raz w tygodniu, w czwartki. Kocham swoją pracę, którą mam w Warszawie, ale również kocham swoich bliskich. Jest to dla mnie idealne połączenie, kiedy mogę rozwijać się w swojej branży, którą nie do końca mogę znaleźć w Rzeszowie - przyznała.
W jaki sposób gościni Dzień Dobry TVN dojeżdża do swojej pracy?
- Pociągiem jest to ponad 5 godzin, autobusem - 6 godzin, dlatego wybieram kierowanie autem, które zajmuje mi 3 godziny - wyjaśniła.
Maciej Szutowicz również zaczyna swój dzień o wczesnej porze i wstaje o godz. 2:20.
- Dojeżdżam z Łowicza do Warszawy. Jest to ponad 80 km. Pracuję w hotelu, jako kelner podczas śniadań. Zdecydowałem się na tę pracę, ponieważ skończyłem technikum hotelarskie. Zawsze podobały mi się hotele - wszyscy są tam tak ładnie ubrani. W Łowiczu mamy bardziej robotnicze hotele. Miałem w takim staż, ale tam wygląda to tak, że jest się trochę "od wszystkiego" - wyjaśnił.
- Wstaję o 2:20, myję się, o 3:30 mam pociąg. Jak zaczynam pracę o 6:00, to już o 5:00 jestem w hotelu. Mam jednak na tyle wyrozumiałego kierownika, że wychodzę 15 minut wcześniej z pracy, żeby zdążyć na pociąg powrotny - dodał gość Dzień Dobry TVN.
Emilia Pięta i Maciej Szutowicz chodzą spać o wiele wcześniej niż inni
Emilia Pięta i Maciej Szutowicz zdradzili również, o której godzinie kładą się spać, by móc funkcjonować w pracy.
- Jestem rannym ptaszkiem, więc już o godz. 20:00 idę spać. Jak jestem w domu, to też wstajemy bardzo wcześnie, dlatego ta 3:30 nie jest dla mnie środkiem nocy - przyznała gościni Dzień Dobry TVN.
- Powinienem położyć się o godz. 18:00, żeby przespać te osiem godzin, ale realnie chodzę spać tak o godz. 21/22:00, żeby mieć jeszcze czas na spotkania ze znajomymi, na życie - wyjaśnił Maciej Szutowicz.
Pracownik jednego z warszawskich hoteli nie ukrywał przy tym, że w wolny dzień potrafi przespać wiele godzin.
- Jak mam dzień wolny, to rzeczywiście długo śpię - potrafię odsypiać nawet 12 godzin, a tak na co dzień, to ten stres i presja w pracy sprawiają, że nie odczuwam tego zmęczenia. Dopiero, gdy wsiadam to pociągu, to następuje "odcinka". Ostatnio pasażerowie mnie budzili, mówiąc, że chrapię - podsumował z uśmiechem.
Całą rozmowę znajdziesz w wideo opublikowanym u góry strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- "Mówiąc o kompetencjach, mówimy nie tylko o wiedzy, ale o umiejętnościach i postawach". Jacy specjaliści będą potrzebni?
- Budowa kurnika, egzotyczne wakacje, ślub. Czego lepiej nie robić na zwolnieniu lekarskim?
- 10 grzechów głównych szefa. Praktyczny poradnik, jak pozbyć się dobrego pracownika