Czy warto nawiązywać przyjaźnie w miejscu pracy? "Dają poczucie przynależności"

koledzy z pracy
Przyjaźnie w pracy. Czy warto je nawiązać?
Źródło zdj. gł.: fizkes/Getty Images
W pracy spędzamy większość naszego czasu. Nic więc dziwnego, że część z nas właśnie tam nawiązuje bliższe znajomości czy przyjaźnie. Czy warto wchodzić w takie relacje? Jakie korzyści nam dają i czy mają szansę przetrwać, jeśli zmienimy miejsce pracy? O tym w rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl opowiedziała Agnieszka Rokita-Jendrzejewska, psycholog, psychoterapeuta, z PsychoMedic.
Kluczowe fakty:
  • Większość naszego czasu w ciągu dnia spędzamy w pracy.
  • Często nawiązujemy tam bliższe znajomości czy nawet przyjaźnie.
  • Takie relacje mogą być bardzo wartościowe, ale również nieść za sobą pewne zagrożenia. O tym opowiedziała Agnieszka Rokita-Jendrzejewska, psycholog, psychoterapeuta.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

Klatka kluczowa-356796
Żyjemy dla pracy czy pracujemy, żeby żyć? napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Czy w pracy warto nawiązywać przyjaźnie?

Katarzyna Oleksik, dziendobry.tvn.pl: Czy miejsce pracy to dobre miejsce do tego, aby nawiązywać znajomości i przyjaźni?

Agnieszka Rokita-Jendrzejewska, psycholog, psychoterapeuta dzieci i młodzieży od 12 r. ż. oraz osób dorosłych, PsychoMedic: Miejsce pracy może być bardzo dobrym środowiskiem do nawiązywania relacji, ponieważ spełnia kilka podstawowych warunków sprzyjających powstawaniu więzi: regularny kontakt, wspólne doświadczenia, podobny kontekst sytuacyjny, współzależność zadań oraz możliwość stopniowego poznawania drugiej osoby. W pracy ludzie często widzą się częściej niż z niektórymi bliskimi spoza pracy, razem przeżywają stres, sukcesy, napięcia, kryzysy, zmiany organizacyjne i codzienne drobne sytuacje. To wszystko może budować poczucie wspólnoty.

Badacze przyjaźni w miejscu pracy zwracają uwagę, że ważne są dwa wymiary: po pierwsze, czy praca daje okazje do tworzenia przyjaźni, a po drugie, czy takie przyjaźnie rzeczywiście w niej istnieją. Samo przebywanie z ludźmi nie wystarczy. Znaczenie ma kultura organizacyjna: czy ludzie mogą ze sobą rozmawiać, wspierać się, mieć przestrzeń na nieformalny kontakt, czy raczej funkcjonują w atmosferze rywalizacji, kontroli i dystansu.

Do plusów takiej przyjaźni należy również to, że nie trzeba specjalnie organizować spotkań, bo relacja rozwija się przy okazji codziennych obowiązków. Ludzie widzą się w różnych sytuacjach: pod presją, w sukcesie, w zmęczeniu, w konflikcie, w odpowiedzialności. To pozwala sprawdzić, czy druga osoba jest lojalna, pomocna, uczciwa i stabilna. Dodatkowo wspólne doświadczenia zawodowe są często bardzo zbliżające, bo osoba z pracy rozumie realia danej firmy, przełożonych, klientów, pacjentów, zespołu czy obciążenia zawodowego.

A jakie są minusy?

Relacja zawodowa nie jest całkowicie neutralna. W tle mogą pojawić się hierarchia, awans, ocena okresowa, rywalizacja, nierówny dostęp do informacji, zależność służbowa, plotki albo konflikt interesów. Przyjaźń w pracy może być więc bardziej obciążona niż przyjaźń poza pracą. To, co w relacji prywatnej jest naturalne — bliskość, lojalność, spontaniczność, emocjonalność — w pracy może zderzać się z formalnymi rolami, zasadami i celami organizacji.

Praca jest dobrym miejscem do poznawania ludzi, ale nie każda znajomość zawodowa powinna automatycznie przechodzić w przyjaźń. Najzdrowsze są te relacje, w których istnieje zarówno bliskość, jak i jasne granice: wiemy, kiedy jesteśmy przyjaciółmi, a kiedy współpracownikami odpowiedzialnymi za zadanie.

Jak wpływają na nas takie relacje? Czy przekładają się na to, jak wykonujemy swoją pracę?

Przyjaźnie w pracy dają poczucie przynależności, zmniejszają samotność, obniżają napięcie i zwiększają poczucie bezpieczeństwa. Osoba, która ma w pracy kogoś zaufanego, często łatwiej radzi sobie ze stresem, szybciej prosi o pomoc, mniej boi się przyznać do błędu i częściej dzieli się pomysłami. Przyjaciel w pracy może pełnić funkcję emocjonalnego bufora: pomaga odreagować trudną sytuację, normalizuje emocje, daje wsparcie i czasem pomaga odzyskać dystans.

Takie relacje mogą przekładać się na wykonywanie pracy, ponieważ wpływają na kilka ważnych mechanizmów psychologicznych. Po pierwsze, zwiększają zaufanie. Jeśli ufamy drugiej osobie, łatwiej dzielimy się informacjami i szybciej koordynujemy zadania. Po drugie, zwiększają poczucie odpowiedzialności. Nie chcemy zawieść osoby, z którą mamy dobrą relację. Po trzecie, poprawiają komunikację. Przyjaciele często szybciej odczytują swoje intencje, łatwiej wyjaśniają nieporozumienia i mniej energii zużywają na formalne zabezpieczanie się przed oceną.

Przyjaźń może zwiększać satysfakcję z pracy, zaangażowanie, lojalność wobec zespołu, gotowość do pomocy, dzielenie się wiedzą i odporność na stres. Może też sprzyjać innowacyjności, bo w bezpiecznej relacji łatwiej powiedzieć: "mam pomysł", "nie wiem", "sprawdźmy inaczej", "popełniłam błąd". W zespołach, w których istnieje zaufanie, ludzie rzadziej ukrywają problemy i szybciej szukają rozwiązań.

Natomiast trzeba też zaznaczyć, że tak przyjaźń bywa też obciążeniem. Jeśli relacja jest bardzo intensywna, może rozpraszać, wydłużać rozmowy niezwiązane z pracą, utrudniać koncentrację albo powodować emocjonalne napięcie. Problem pojawia się szczególnie wtedy, gdy przyjaciele tworzą zamkniętą klikę, wykluczają innych, faworyzują się wzajemnie albo bronią siebie mimo błędów. Wtedy relacja przestaje wspierać pracę, a zaczyna zakłócać obiektywność, sprawiedliwość i profesjonalizm. Przyjaźń dojrzała, oparta na zaufaniu i granicach, zwykle wspiera pracę. Przyjaźń zależnościowa, konfliktowa, rywalizacyjna albo nadmiernie emocjonalna może ją pogarszać.

Przyjaciel w pracy. Czy dzięki temu pracujemy lepiej?

Badania sugerują, że posiadanie przyjaciela lub przyjaciółki w pracy sprawia, że jesteśmy bardziej wydajni. Czy faktycznie tak jest? Jak przyjaźń zwiększa naszą efektywność?

Rzeczywiście tak jest, ale należy to rozumieć precyzyjnie. Nie chodzi o to, że każda przyjaźń automatycznie poprawia wyniki. Chodzi o to, że dobre relacje uruchamiają procesy, które pomagają lepiej wykonywać zadania. W badaniu Jehn i Shah porównywano grupy przyjaciół oraz grupy znajomych wykonujących zadania. Grupy przyjaciół radziły sobie lepiej, ponieważ wykazywały większe zaangażowanie, współpracę, monitorowanie zadań i pozytywną komunikację. To ważne, bo pokazuje mechanizm: przyjaźń nie zastępuje kompetencji, ale może usprawniać sposób, w jaki ludzie współpracują.

Przyjaźń zwiększa efektywność przez kilka zmiennych pośredniczących. Po pierwsze: zaufanie. Gdy ufamy współpracownikowi, szybciej przekazujemy informacje, mniej się bronimy, rzadziej ukrywamy trudności i łatwiej prosimy o pomoc. To skraca czas reakcji i zmniejsza liczbę nieporozumień. Po drugie: współpraca i wzajemna pomoc. Przyjaciele częściej pomagają sobie bez formalnej prośby. Mogą szybciej zauważyć, że ktoś jest przeciążony, potrzebuje wsparcia albo nie rozumie jakiegoś elementu zadania. Po trzecie: odpowiedzialność interpersonalna. W dobrej relacji pojawia się naturalne poczucie: "nie chcę jej/jego zawieść". To może zwiększać motywację, terminowość i gotowość do dodatkowego wysiłku.

Po czwarte: bezpieczeństwo psychologiczne. W relacji opartej na zaufaniu łatwiej zadawać pytania, przyznawać się do błędów i zgłaszać nowe pomysły. To szczególnie ważne w zawodach wymagających uczenia się, kreatywności, diagnozowania, kontaktu z klientem, pracy zespołowej albo reagowania na niestandardowe sytuacje. Po piąte: dobrostan. Osoba, która czuje się w pracy mniej samotna i bardziej wspierana, zwykle ma więcej zasobów psychicznych. Lepszy dobrostan może pośrednio przekładać się na zaangażowanie i przywiązanie do organizacji.

Czy są sytuacje, kiedy przyjaźń działa odwrotnie i zmniejsza naszą wydajność?

Tak. Jeśli rozmowy prywatne dominują nad zadaniami, gdy przyjaciele unikają trudnej informacji zwrotnej, gdy chronią się przed konsekwencjami błędów, gdy pojawia się lojalność wobec osoby zamiast lojalności wobec standardów pracy. Efektywność spada również wtedy, gdy przyjaźń przeradza się w konflikt — wtedy napięcie osobiste zaczyna pochłaniać uwagę, a praca staje się emocjonalnie obciążona.

Przyjaźń obniża efektywność także wtedy, gdy tworzy poczucie niesprawiedliwości u innych członków zespołu. Jeśli współpracownicy widzą, że decyzje, awanse, dyżury, informacje albo przywileje są rozdzielane według klucza relacyjnego, a nie merytorycznego, może spaść morale całego zespołu. Najkorzystniej na efekty pracy wpływa więc przyjaźń, która jest wspierająca, ale nie faworyzująca; bliska, ale nie zamknięta; lojalna, ale nie ślepa; emocjonalna, ale nie dezorganizująca.

Przyjaźń zawarta w pracy. Czy może przetrwać?

Czy przyjaźnie zawarte w pracy są równie wartościowe jak te, które nawiązujemy poza nią?

Przyjaźnie z pracy mogą być równie wartościowe jak przyjaźnie spoza pracy, ale ich specyfika jest inna. Ich wartość zależy od tego, czy relacja przekracza sam kontekst zawodowy. Jeśli opiera się wyłącznie na tym, że widujemy się codziennie, narzekamy na tego samego szefa i wykonujemy podobne obowiązki, może być raczej bliską znajomością sytuacyjną niż głęboką przyjaźnią. Jeśli jednak pojawia się wzajemność, zaufanie, lojalność, troska, szczerość i zainteresowanie życiem drugiej osoby poza rolą zawodową, taka relacja może być bardzo autentyczna.

Przyjaźnie zawodowe mają swoje szczególne zalety. Przyjaciel z pracy rozumie kontekst, którego osoba spoza pracy może nie znać. Wie, jakie są realia zespołu, napięcia, procedury, tempo, odpowiedzialność i konkretne osoby. Dzięki temu jego wsparcie może być bardzo trafne. Czasem jedno zdanie osoby z pracy: "rozumiem, też to widziałam" działa bardziej regulująco niż długa rozmowa z kimś spoza organizacji.

Jednocześnie przyjaźń z pracy jest bardziej narażona na konflikt ról. Ta sama osoba może być jednocześnie przyjacielem, współpracownikiem, podwładnym, przełożonym, konkurentem do awansu albo członkiem zespołu oceniającego nasze działania. To sprawia, że relacja jest bardziej złożona. W przyjaźni prywatnej nie trzeba tak często pilnować granicy między bliskością a profesjonalizmem.

Wartościowa przyjaźń w pracy to taka, która nie wymaga rezygnacji z etyki zawodowej. Nie zmusza do ukrywania błędów, uczestniczenia w plotkach, opowiadania się po stronie przyjaciela wbrew faktom ani wykluczania innych. Jeżeli relacja wspiera rozwój, daje bezpieczeństwo, pozwala zachować autonomię i nie narusza zasad pracy, może być równie ważna jak przyjaźń spoza pracy.

Przyjaźń zawarta w pracy ma szansę przetrwać? Czy jej filarem jest tylko to, że pracujemy z kimś w jednym miejscu?

Przyjaźń zawarta w pracy ma szansę przetrwać, ale nie każda. Kluczowe pytanie brzmi: czy jej fundamentem jest wyłącznie wspólne miejsce pracy, czy też powstała realna więź między osobami. Na początku wiele przyjaźni zawodowych opiera się na bliskości sytuacyjnej: siedzimy obok siebie, mamy podobne zadania, rozmawiamy w przerwach, razem przeżywamy trudne momenty. To bardzo sprzyja powstawaniu relacji. Jednak kiedy jedna osoba zmieni pracę, stanowisko, dział albo tryb pracy, relacja zostaje sprawdzona. Jeśli znika codzienny kontakt i nie pojawia się inicjatywa podtrzymywania więzi, przyjaźń może stopniowo wygasnąć.

Co pomaga przetrwać takimi przyjaźniom?

Wzajemność, czyli obie strony chcą kontaktu, a nie tylko korzystają z tego, że codziennie się widzą. Ważne jest też wyjście relacji poza kontekst zawodowy: rozmowy nie tylko o pracy, spotkania poza firmą, zainteresowanie życiem drugiej osoby, wspólne wartości i emocjonalna autentyczność. Pomaga także dojrzałe rozumienie granic: przyjaciele potrafią oddzielić sprawy zawodowe od osobistych, przyjąć informację zwrotną, nie obrażać się za profesjonalne decyzje i nie oczekiwać nieuczciwej lojalności. Trwałości sprzyja także równowaga statusu. Przyjaźnie między osobami na podobnym poziomie hierarchii bywają prostsze, bo jest mniej zależności formalnej. Nie oznacza to, że przyjaźń z przełożonym lub podwładnym jest niemożliwa, ale wymaga większej świadomości granic, przejrzystości i ostrożności.

A co psuje takie relacje?

Badania nad pogarszaniem się przyjaźni w pracy wskazują kilka głównych czynników. Pierwszy to różnice osobowościowe, które na początku mogą być niewidoczne, ale z czasem zaczynają przeszkadzać: inny styl komunikacji, inna potrzeba bliskości, inna odporność na stres, inny stosunek do plotek, rywalizacji czy odpowiedzialności. Drugi czynnik to wydarzenia życiowe i zmiana dostępności. Kiedy ktoś ma kryzys rodzinny, chorobę, zmianę obciążenia, nowe obowiązki albo mniej czasu, druga osoba może odczytać to jako dystans, odrzucenie lub brak lojalności.

Trzeci czynnik to niespójne oczekiwania. Jedna osoba może traktować relację jako głęboką przyjaźń, druga jako bliską znajomość z pracy. Jedna chce kontaktu po godzinach, druga chce utrzymać relację tylko w pracy. Jedna oczekuje pełnego wsparcia emocjonalnego, druga głównie dobrej współpracy. Takie rozminięcie oczekiwań często prowadzi do rozczarowania.

Czwarty czynnik to awans lub zmiana pozycji. Kiedy jedna osoba zostaje przełożonym, relacja przestaje być symetryczna. Pojawia się ocena, decyzyjność, odpowiedzialność, dostęp do informacji i ryzyko oskarżeń o faworyzowanie. To jeden z najtrudniejszych testów dla przyjaźni zawodowej. Piąty czynnik to zdrada zaufania: ujawnienie prywatnych informacji, plotkowanie, brak lojalności, wykorzystanie bliskości do własnych celów, opowiedzenie się przeciwko przyjacielowi w sposób nieuczciwy albo manipulacyjny. W pracy zdrada zaufania bywa szczególnie bolesna, bo dotyczy jednocześnie relacji osobistej i bezpieczeństwa zawodowego.

Przyjaźń w pracy przetrwa wtedy, gdy nie jest tylko "produktem ubocznym” wspólnego miejsca pracy, ale ma własne fundamenty: wzajemność, zaufanie, szacunek, podobne wartości, elastyczność i gotowość do podtrzymywania kontaktu mimo zmiany okoliczności. Jeżeli jej jedynym spoiwem jest codzienna obecność w tym samym biurze, gabinecie, szkole, firmie czy zespole, po zmianie pracy może naturalnie osłabnąć. Nie musi to oznaczać, że była fałszywa — mogła być po prostu relacją mocno osadzoną w konkretnym etapie życia zawodowego.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik