Phil Campbell z zespołu Motörhead zmarł w wieku 64 lat. "Po po skomplikowanej, poważnej operacji"

GettyImages-118730556
GettyImages-118730556
Nie żyje legendarny gitarzysta rockowy Phil Campbell, który do 2015 roku był członkiem zespołu Motörhead. Informację o śmierci muzyka przekazała jego rodzina. - Zmarł po długiej i odważnej walce na oddziale intensywnej terapii - przekazali bliscy w oświadczeniu.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Krzysztof Mroczka
W tym miejscu nie boją się mówić o śmierci
Źródło: Dzień Dobry TVN

Phil Campbell nie żyje

W mediach pojawiła się informacja o śmierci legendarnego gitarzysty rockowego Phila Campbella. Informację o odejściu artysty przekazała jego rodzina w oświadczeniu zamieszczonym na Facebooku w sobotę 14 marca.

- Zmarł spokojnie wczoraj wieczorem, po długiej i odważnej walce na oddziale intensywnej terapii, po skomplikowanej, poważnej operacji - napisali bliscy gitarzysty.

- Phil był oddanym mężem, wspaniałym ojcem i dumnym, kochającym dziadkiem, znanym z czułością jako "Bampi". Był głęboko kochany przez wszystkich, którzy go znali i będzie nam go bardzo brakowało. Jego dziedzictwo, muzyka i wspomnienia, które stworzył z tak wieloma osobami, będą żyć wiecznie - czytamy w poście.

Zespół Motörhead oddał hołd Campbellowi 

Phil Campbell od 1984 do 2015 roku był członkiem grupy rockowej Motörhead, który rozpadł się z powodu śmierci frontmana grupy Lemmy'ego Kilmistera. Następnie założył zespół ze swoimi synami, z którymi przez lata nagrywał muzykę i koncertował.

- Phil był wspaniałym gitarzystą, kompozytorem, wykonawcą i muzykiem, który miał Motörhead we krwi. Zawsze przewodził swoim darem gry na gitarze i miał wspaniałe poczucie humoru, ale przede wszystkim przewodził sercem. Nie dało się z nim wytrzymać bez śmiechu, a nawet śmiechu, bo po prostu Phil kochał życie i przeżywał je z wielką radością - napisali koledzy z zespołu.

Zobacz także: