Nie żyje Adam Chełstowski. "Często dostrzegał to, czego inni nie widzieli"

Nie żyje Adam Chełstowski
Nie żyje Adam Chełstowski
Źródło: GettyImages/DIY13/Jacek Słomion/FB
Nie żyje Adam Chełstowski. Informację o śmierci 50-letniego fotoreportera przekazała agencja, z którą był związany od 25 lat. Według jednego z fotografów Adam Chełstowski zmarł nagle w poniedziałek na Placu Zamkowym w Warszawie.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Krzysztof Mroczka
W tym miejscu nie boją się mówić o śmierci
Źródło: Dzień Dobry TVN

Adam Chełstowski nie żyje

W mediach pojawiła się informacja o śmierci cenionego fotoreportera Adama Chełstowskiego. Informację o jego odejściu przekazał m.in. działacz kaszubski Jacek Słomion, za pośrednictwem mediów społecznościowych.

- Dotarła do mnie dziś szokująca wiadomość. Adam Chełstowski, jeden z najlepszych fotoreporterów w tym kraju, nagle odszedł. Adam miał ten niezwykły dar - często dostrzegał to, czego inni nie widzieli, i potrafił uchwycić to na zdjęciach - czytamy we wpisie opublikowanym na Facebooku.

- Pozostanie mi po nim kilka zdjęć, które sam mu zrobiłem oraz dziesiątki tych, które on wykonał mi. Adam był świetnym kolegą i partnerem do rozmów, nie tylko o fotografii. Mieliśmy się widzieć w Sejmie, 13 marca… - dodał działacz.

Najlepszy fotograf pokolenia

Adam Chełstowski od 25 lat związany był z agencją FORUM Polska Agencja Fotografów, która także pożegnała go w poruszającym wpisie.

- Wczoraj wieczorem odszedł nagle Adam Chełstowski. Najlepszy polski fotograf swego pokolenia, [...] Nie usłyszymy już jego perlistego śmiechu, stukotu kowbojskich butów. I nie zobaczymy nowych, jak zawsze trafionych w punkt zdjęć. Za wcześnie odszedłeś Adasiu. Żonie i synowi składamy wyrazy najgłębszego współczucia - przekazano.

Według relacji fotografa Wojciecha Łaskiego Adam Chełstowski zmarł nagle w poniedziałek na Placu Zamkowym w Warszawie. - Było nas około trzech tuzinów fotoreporterów, ludzi, którzy na co dzień dokumentują cudze dramaty, a tym razem klęczeliśmy na bruku, prowadząc reanimację i w panice szukając defibrylatora, którego w najbardziej reprezentacyjnym miejscu stolicy nie potrafiliśmy znaleźć - napisał na Facebooku.

Więcej w TVN24.

Zobacz także: