Młode Gliny. Jak aktorzy przygotowują się do ról policjantów?
Praca na planie serialu policyjnego wymaga nie tylko znajomości tekstu, lecz także sprawności fizycznej i umiejętności wiarygodnego odgrywania interwencji. Aktorzy podkreślają, że z każdym kolejnym dniem zdjęciowym coraz lepiej odnajdują się w swoich rolach, a powtarzanie określonych czynności sprawia, że niektóre ruchy zaczynają wykonywać niemal automatycznie. Jeden z nich przyznał, że już jako dziecko wyobrażał sobie siebie w policyjnym mundurze.
- Bardzo dobrze czuję się w roli policjanta. Miałem wrażenie kiedyś będąc dzieckiem, że jest to wymarzona praca dla mnie. Myślę, że potrafiłbym rzeczywiście aresztować kogoś na ulicy, gdybym dostał takie polecenie, ponieważ robię to tutaj tyle razy, że podejrzewam, że w mojej podświadomości byłby już taki ruch, ja bym mógł Ci to dokładnie pokazać, tutaj tak i tutaj tak i prawdopodobnie w momencie, w którym bym cię obezwładnił, to bym szukał od razu kajdanek po prawej stronie i to też jest odruch - mówił Robert Koszucki, aktor wcielający się w Szymona Deca.
Przygotowania do kolejnego sezonu obejmowały także spotkania ze specjalistami, którzy pomagali aktorom poznać zasady działania policjantów.
- Mieliśmy szkolenia ze specjalistami. To była obsługa broni, aresztowanie, pakowanie ludzi do auta policyjnego, które też się okazuje nie do końca oczywiste, działania w terenie, poruszanie się z bronią po pomieszczeniu tak żeby było dla nas bezpiecznie, dbanie o swoich partnerów - opowiadał Marcel Opaliński, który gra podkomisarza Olka Dąbrowskiego.
Sceny przesłuchań i walki w "Młodych Glinach". Na planie nie brakuje emocji
Jednymi z najbardziej wymagających elementów serialu są sceny przesłuchań i dynamiczne interwencje. Aktorzy muszą zadbać o realizm, a jednocześnie pamiętać o bezpieczeństwie wszystkich uczestników nagrania.
- Jestem po urodzeniu dziecka drugiego w pierwszym sezonie, więc się śmiałam, że w naszej parze to Kasia biega, a ja ubezpieczam i ona kuje i robi te wszystkie wybasy. Kondycję trzeba mieć, żeby za zbójami latać - mówiła Zofia Zborowska, która wciela się w jedną z głównych ról, postać komisarz Agaty Bożyk-Lis.
- To są jedne z moich ulubionych scen zazwyczaj, bo są takie bardzo intymne. Twarzą w twarz, nie ma w ogóle gdzie uciec nawet wzrokiem, to dużo się wtedy ciekawych rzeczy wydarza emocjonalnie - dodał Marcel Opaliński.
Nie mniej wymagające są sceny kaskaderskie, w których kontakt fizyczny musi wyglądać naturalnie, a zarazem pozostać w pełni kontrolowany.
- Te sceny kaskaderskie to już jest prawdziwy kontakt z prawdziwym człowiekiem. Za każdym razem to jest bardzo dynamiczne. Zazwyczaj nie próbujemy udawać i staramy się być jak najbliżej realizmu, więc to są często wyzwania. Żeby zrobić to w sposób, który jest atrakcyjny dla kamery, a jednocześnie i dla nas i dla drugiej strony zupełnie bezpieczny - powiedział Marcel Opaliński.
- Miałam ogromną chęć na to, żeby jak najwięcej mieć takich scen walki, kaskaderskich i się jak najwięcej nauczyć i w ogóle. Natomiast ja mam bardzo silnego partnera obok, to po pierwsze, a po drugie w policji są takie procedury, że to mężczyzna rusza pierwszy do ataku bądź do obrony. Scenarzyści piszą mi też takie okazje, więc jestem bardzo wdzięczna - dodała Dominika Kryszczyńska, która gra gra komisarz Sandrę Pastuszak.
Zobacz także:
- Jest zwiastun obrazu "Nasza rewolucja" o Jacku Kuroniu. "To jest film o miłości"
- Historyczny moment na gali Emmy. Po 15 latach tę rolę ponownie powierzono kobiecie
- Bohaterowie "Ojczyzny" Pawła Pawlikowskiego wspominają pracę nad filmem. "Między nami od razu zaiskrzyło"