Marcin Bosak nie rozstaje się z Sonią. "Jest częścią mojego zespołu"

live2
2 lata od szczęśliwej adopcji - Marcin Bosak nie rozstaje się z Sonią
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Marcin Bosak od niemal dwóch lat nie rozstaje się ze swoją adoptowaną suczką Sonią. Choć początki ich wspólnej historii były pełne trudności i walki o zdrowie psa, dziś czworonożna "księżniczka" jest ukochanym członkiem rodziny i wierną towarzyszką aktora.

Marcin Bosak adoptował psa

Choć początki nie były łatwe, dziś Sonia jest pełnoprawnym członkiem rodziny Marcina Bosaka. Aktor przyznał, że od pierwszej chwili poczuł wyjątkową więź z adoptowaną suczką, którą znalazł dzięki ogłoszeniu w mediach społecznościowych. Już następnego dnia pojechał kilkadziesiąt kilometrów pod Warszawę, by rozpocząć procedurę adopcyjną.

- Zobaczyłem ją na Facebooku i powiedziałem, o to jest mój pies. Jadę po tę dziewczynę. To było moje pierwsze zdanie, jak ją zobaczyłem. I następnego dnia spotkaliśmy się, a po tygodniu Sonia była u nas w domu – powiedział Marcin.

Jak się okazało, Sonia była psem schorowanym i wymagała specjalistycznej opieki. W trakcie wspólnego życia wyszły na jaw poważne problemy zdrowotne. Mimo trudności Marcin Bosak nie zrezygnował z walki o zdrowie swojej podopiecznej. Dziś, po wielu przejściach, Sonia cieszy się życiem i towarzyszy aktorowi zarówno na co dzień, jak i podczas pracy.

- Cały czas jest karmiona z ręki, bo ma jakieś zrosty na przełyku, ale już nie chcemy tego operować, bo jest po poważnej operacji serca, co też wyszło w trakcie naszego bycia razem. Szczęśliwie wszystko się udało, więc przyjemnie się patrzy, jak teraz biega za frisbee - powiedział Marcin.

Nowy domownik w życiu Marcina Bosaka

Sonia szybko stała się pełnoprawnym członkiem rodziny Marcina Bosaka. Aktor nie ukrywa, że ukochana suczka skradła serca wszystkich domowników, od jego synów po dziadków, którzy chętnie odwiedzają rodzinę właśnie ze względu na czworonożną "księżniczkę".

Pies towarzyszy aktorowi nie tylko w życiu prywatnym, ale również zawodowym.

- Jest na pewno częścią mojego zespołu i jeździmy właściwie wszędzie razem. Rzeczywiście Sonia zawsze jedzie ze mną do teatru, jak są próby. Oczywiście najbardziej uwielbia być w bufecie, ale też na próbach. Było tak przy "Lalce" i przy wcześniejszych próbach do "Aniołów w Warszawie" - dodał Marcin.

Zobacz także:

Autorka/Autor: NB