"Kochaj albo wróć". Wielka awantura Margarety i Mohameda. Ślubu nie będzie? "Nie chcę być tak traktowana. Poczułam się jak śmieć"

Margareta i Mohamed "kochaj albo wróć"
Wielka awantura w "Kochaj albo wróć". "Margareta żegna. Ślubu nie będzie"
Źródło zdj. gł.: TTV
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
58-letnia Margareta i 26-letni Mohamed są uczestnikami nowego programu TTV "Kochaj albo wróć". Polka i Tunezyjczyk to zakochana para, która postanowiła się pobrać. Ruszyły intensywne przygotowania do uroczystości, ale na chwilę przed tym wielkim dniem pojawiły się poważne kłopoty. Margareta wykrzyczała w emocjach do narzeczonego, że ślubu nie będzie. Co się stało?

Dalszą część artykułu znajdziesz pod materiałem wideo.

Klatka kluczowa-751953
Miłość mimo kilometrów, kultur i bariery językowej - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

"Kochaj albo wróć" - odcinek 7. Kłótnia Margarety i Mohameda

W nowym serialu dokumentalnym TTV "Kochaj albo wróć" szóstka bohaterów z różnych stron świata wraz z polskimi partnerami i partnerkami próbują zbudować wspólną przyszłość. Kamery towarzyszą w ich codzienności, a widzowie mogą zarówno chwile bliskości, ekscytacji i sukcesów, jak i kryzysy, nieporozumienia oraz momenty zwątpienia.

Jedna z par wzbudza szczególne zainteresowanie w sieci - to Margareta i Mohamed. 58-letnia Polka i 26-letni Tunezyjczyk chcieli spędzić razem resztę życia, dlatego podjęli decyzję o ślubie. Margareta poleciała do ukochanego, bo to właśnie w jego ojczyźnie miała się odbyć uroczystość. W 7. odcinku programu okazało się, że huczna impreza stanęła pod znakiem zapytania.

Podczas spaceru między narzeczeństwem doszło do sprzeczki. Mohamed odebrał telefon i zaczął ignorować partnerkę.

- To była rozmowa z kolegą, więc chyba nie aż na tyle ważna, żeby nie iść ze mną dalej i powiedzieć koledze, że nie mogę teraz rozmawiać, bo idę z narzeczoną. To zadziałało w drugą stronę. Olał mnie na rzecz rozmowy z kolegą - powiedziała Margareta. - I jeszcze taki lekceważący gest w moją stronę wykonał, taki "odejdź, daj mi spokój". Poczułam się jak śmieć, który można wyrzucić do kosza. Jak niepotrzebna rzecz - tłumaczyła 58-latka.

Kobieta nie kryła zdenerwowania i poirytowania. Zaczęła krzyczeć na środku ulicy. Emocje udzieliły się również jej partnerowi, któremu nie spodobało się, że doszło do takiej sceny w miejscu publicznym.

- Kiedy ona się zdenerwuje, zaczyna iść przed siebie, a ludzie się na nią patrzą. Jej problem polega na tym, że łatwo wpada w złość i wtedy niszczy wszystko na swojej drodze - stwierdził Mohamed.

"Kochaj albo wróć". Co ze ślubem Margarety i Mohameda?

Chłopak chciał porozmawiać z narzeczoną, jednak to nie był dobry moment. Margareta była bardzo rozemocjonowana.

- Margareta w domu ciągle płacze przez Mohameda - krzyczała. - Odejdź ode mnie. Powiedziałam Ci, k***a, mam dość. Mam dość ciebie. Margareta wraca do Polski. Margareta żegna. Ślubu nie będzie - podkreśliła 58-latka.

- Uspokój się. Mohamed kocha Margaretę, a ty oszalałaś - mówił Tunezyjczyk.

- Znajdź sobie inną Polkę. Idź z inną. Żegnam - stwierdziła Margareta.

Chłopak w rozmowie z produkcją dodał: - Mówiłem jej wiele razy, że przy ludziach nie krzycz, nie podnoś głosu. Tutaj życie wygląda inaczej niż u ciebie. Musisz szanować swojego mężczyznę. Skoro jesteśmy razem, okazuj mi szacunek, tak jak ja szanuję ciebie. Nie krzycz przy innych. W naszej kulturze kobieta, która podnosi głos, jest źle odbierana. Nie powinna się zachowywać w ten sposób - podkreślił.

Do akcji wkroczyła Kamila, przyjaciółka Margarety, która przyleciała na ślub.

- Małgosia, co się stało? - zapytała.

- Nie chcę ślubu. Nie chcę być tak traktowana i koniec - powiedziała Margareta.

- To czemu się zgodziłaś na ten ślub? - dopytywała Kamila.

- Bo kiedyś było lepiej, kiedyś było fajniej, a jest coraz gorzej, więc nie chcę ślubu po prostu - mówiła 58-latka. - Nie chcę być tak traktowana później. Jeżeli to się stało teraz, to później pewnie też tak będzie - dodała kobieta w rozmowie z produkcją.

Ostatecznie Margareta i Kamila zostawiły Mohameda i poszły na kawę. Na osobności mogły porozmawiać od serca.

- U nas to właśnie tak jest. Albo jest dobrze, albo jest taka awantura. Powiem ci, że zaczynam mieć dosyć tego. Wydaje mi się, że nie zasługuję sobie na takie traktowanie - żaliła się Polka. - On mówi tyle przykrych słów, których później rzeczywiście żałuje. A potem jest znowu to samo i nie wyciąga w ogóle wniosków - dodała.

- To jest olbrzymia różnica kulturowa. To jest różnica wieku, doświadczenia. Pytanie, czy chcesz się w to pakować? Co z tym dalej, co robimy? Pytanie, czy to, co się dzieje, to ci naprawdę pasuje. Bo dzisiaj się okazało, że chyba jednak nie. Chociaż mówiłaś inaczej. Pamiętaj, że nie musisz tego robić. Ja i dziewczyny będziemy cię wspierać zawsze. Chyba wiesz, że możesz na nas liczyć. Będziemy z tobą zawsze i wszędzie, bez względu na to, jaką decyzję podejmiesz - mówiła Kamila.

- Zaczęłam się obawiać, że jeśli on już wie, że weźmiemy ten ślub, to może poczuł się trochę pewniej i dlatego sobie na to pozwolił. Zaświeciła mi się taka lampka, że nie mogę do tego dopuścić. Nie mogę sobie na to pozwolić. Nie chcę za niego wyjść, nie chcę, żeby był moim mężem. Nie chcę, żeby mnie tak traktował. Nie chcę się tak czuć. No nie... - podkreśliła Margareta.

Czy dojdzie do ślubu 58-latki i 26-latka? Tego dowiemy się w kolejnym odcinku "Kochaj albo wróć".

"Kochaj albo wróć" - gdzie i kiedy oglądać?

Premierowe odcinki programu "Kochaj albo wróć" można oglądać w piątki o godz. 22:00 na antenie TTV. Serial dokumentalny jest dostępny także na platformie Player.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta