Jan Monczka zasłynął rolą "Tulipana"
Przełomem w karierze Jana Monczki była tytułowa rola w serialu "Tulipan" (1986). Produkcja, luźno oparta na historii Jerzego Kalibabki, zwanego "polskim Casanovą", przyniosła aktorowi ogromną popularność i na trwałe wpisała go w pamięć widzów.
- Przez długi czas ta etykieta mi trochę ciążyła, ale z biegiem czasu coraz mniej. Muszę jednak powiedzieć, że ludzie, publiczność, jeśli mnie rozpoznają, to na podstawie tego [serialu - przyp. red.]. Ta popularność rzeczywiście była wtedy bardzo duża. Do tego stopnia, że nawet mnie mylono z oryginałem tzn. pierwowzorem tej postaci. Wkładano mi w usta zdania, które on wypowiedział, a ja nie miałem z nimi nic wspólnego. One w Internecie gdzieś tam sobie latają. Proszę nie wierzyć we wszystko, co tam jest napisane np. "Kobiety za mną szalały" czy "Mogłem mieć każdą". Jest to stopień samouwielbienia, który jest dla mnie raczej niedostępny - powiedział aktor w Dzień Dobry Wakacje.
Jan Monczka i jego miłość do teatru
Popularność zdobyta dzięki telewizji nie przesłoniła jednak tego, co dla Jana Monczki było ważne – teatru. Aktor grał na deskach Teatru Narodowego, Starego Teatru w Krakowie i Teatru Cieszyńskiego.
- Do teatru się jednak tęskni i tego bezpośredniego kontaktu z publicznością. [...] Swoją karierę zaczynałem w zespole Scena Polska Teatru Cieszyńskiego w Czeskim Cieszynie. To jedyny teatr za granicą zawodowy, który gra w języku polskim. Dla mnie jest to taki teatr narodowy - zaznaczył rozmówca Dzień Dobry Wakacje.
Jak dodał, Śląsk Cieszyński do dziś jest dla niego szczególnym miejscem. - Na pewno pozostanie we mnie na zawsze. Kiedy tylko mogę, to tam wracam. Mam tam zresztą dużą część rodziny i mam cały czas kontakt z tym teatrem - podkreślił aktor.
Posłuchaj całej rozmowy w wideo zamieszczonym na górze strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Przyjaźń aktorów na scenie i w życiu. "To jest za ciężka robota żeby sobie 'Kac Vegas' urządzać"
- Igor Herbut debiutuje w nowej roli. Zagra w filmie o szpiegach
- Arkadiusz Jakubik nie chciał, by synowie poszli jego drogą. "Była rozmowa o przywiązywaniu do kaloryfera"