9-latek odjechał pociągiem bez ojca
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 4 sierpnia. Policja otrzymała zgłoszenie dotyczące 9-letniego chłopca, który odjechał pociągiem relacji Wrocław-Raciborz bez swojego ojca.
- Jak ustalili policjanci, chłopiec wsiadł do pociągu razem z tatą. Mężczyzna na moment wyszedł na peron, aby sprawdzić rozkład jazdy. Gdy chciał wrócić do wagonu, drzwi były już zamknięte, a pociąg ruszył. W jednej chwili ojciec został na peronie, a jego syn odjechał samotnie - przekazał w komunikacie nadkom. Wojciech Jabłoński.
Oława. Policjanci zaopiekowali się dzieckiem
Na dworcu PKP w Oławie na chłopca czekała policja. Wcześniej zaopiekowali się nim pasażerowie oraz kierownik pociągu. Funkcjonariusze porozmawiali z 9-latkiem i ustalili przebieg zdarzenia.
Dziecko całe i zdrowe wróciło pod opiekę rodzica.
- Po około 10 minutach mężczyzna dotarł do Oławy kolejnym pociągiem. Chłopiec został bezpiecznie przekazany pod jego opiekę, a cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie - zaznaczył nadkom. Wojciech Jabłoński.
- Choć tym razem wszystko skończyło się dobrze, podobne sytuacje mogą mieć znacznie poważniejsze konsekwencje. Strach dziecka, ogromny stres rodziców i niepewność to emocje, które pozostają w pamięci na długo - podsumował.
9⃣-latek odjechał pociągiem bez ojca! Chwila nieuwagi mogła zakończyć się tragedią, na szczęście interwencja ma szczęśliwy finał
— dolnośląska Policja (@DPolicja) August 6, 2026
Wystarczyło zaledwie kilka sekund, by zwykła podróż zamieniła się w dramatyczne przeżycie dla ojca i jego 9⃣-letniego syna. Na szczęście dzięki… pic.twitter.com/AsHG7XrMkp
Podróż z dzieckiem - apel policji do rodziców i opiekunów
- przed wejściem do pociągu upewnijmy się, że wszyscy członkowie rodziny znajdują się na pokładzie,
- jeśli podróżujemy z dzieckiem, nie opuszczajmy pociągu tuż przed odjazdem,
- nauczmy dzieci, że w razie rozdzielenia z opiekunem powinny pozostać w bezpiecznym miejscu i zwrócić się o pomoc dokierownika pociągu, pracownika kolei lub policjanta,
- warto nauczyć dziecko numeru alarmowego 112 oraz numeru telefonu do rodzica.
Zobacz także:
- Przez 10 lat miał bić, szarpać i poniżać żonę. Koszmar przerwał telefon sąsiadki
- 29-latek z niepełnosprawnością wzywał pomoc z balkonu. "Skarżył się na ból płuc i nóg"
- 31-latka zmarła na komendzie. Policjantka udostępniła zdjęcie z reanimacji. "To nie powinno mieć miejsca"