Arkadiusz Jakubik nie chciał, by synowie poszli jego drogą. "Była rozmowa o przywiązywaniu do kaloryfera"

Arkadiusz Jakubik nie chciał, by synowie poszli jego drogą. "Była rozmowa o przywiązywaniu do kaloryfera"
Filmowe rodzeństwo Jakubików
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkuśnik/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jan i Jakub Jakubikowie, synowie aktora i muzyka Arkadiusza Jakubika, wybrali zawodowe drogi związane ze światem filmu i teatru. Obaj ukończyli Szkołę Filmową w Łodzi, gdzie rozpoczęła się również ich pierwsza twórcza współpraca. Dlaczego zdecydowali się na tak kreatywne zajęcia? Odpowiedzi na to pytanie artyści udzielili w Dzień Dobry TVN.
Kluczowe fakty:
  • Jan i Jakub Jakubikowie to utalentowani artyści.
  • W Dzień Dobry TVN aktor i reżyser opowiedzieli o swoich początkach w świecie filmu.
  • Jak zdradzili, ich tata, Arkadiusz Jakubik, odradzał im tego typu działalność.

Arkadiusz Jakubik - dzieci

Mimo że interesował się historią, Jakub Jakubik wybrał reżyserię.

- Szybko zrozumiałem, że los historyka w Polsce jest strasznie trudny - chyba jeszcze trudniejszy niż filmowca. Zawsze ciągnęło mnie do pisania scenariuszy i opowiadań, więc to się stało tak naturalnie - powiedział.

Z kolei Jan – choć początkowo wiązał swoją przyszłość z informatyką, ostatecznie został aktorem. Do zmiany życiowych planów przyczynił się pośrednio jego brat, zapraszając go do zagrania w etiudzie.

- Byliśmy jeszcze w klubie studenckim (...) pod akademikiem [Szkoły Filmowej w Łodzi - przyp. red.] i zobaczyłem tych ludzi, zobaczyłem, że oni są tak niesamowicie "porąbani". Jakoś tak mnie to urzekło i pomyślałem, że muszę przestawić swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni, żeby móc do nich dołączyć - podkreślił.

Czy tata braci Jakubików, Arkadiusz Jakubik, zachęcał ich do podążania jego ścieżką?

- Odradzał nam to. Była jakaś rozmowa o przywiązywaniu do kaloryfera (śmiech). Bardziej chciał nas chronić, chciał, żebyśmy mieli normalne wychowanie. (...) Zawsze było nam mówione, że to jest bardzo trudny zawód i długo trzeba czekać na swój moment - zaznaczył Jan Jakubik.

Artystyczna współpraca braci Jakubików

Bracia Jakubikowie opowiedzieli także w Dzień Dobry TVN o swoich artystycznych poczynaniach. Nad czym obecnie pracują?

- Robimy wspólnie coraz więcej. Zrobiliśmy razem mój licencjacki film, który się nazywał "Lament No. 1". Dostaliśmy za niego nawet nagrodę na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Teraz zrobiliśmy nowy film, który jest moim dyplomem magisterskim. Nosi on tytuł "Archiwum rodzinnego końca świata". Tam gramy we czwórkę - ja, Janek, nasza mama i nasz tata. Jest to jeden z tych filmów "porąbanych" - przyznał Jakub.

Z kolei Jan Jakubik ma plany muzyczne.

- Założenie zespołu często do mnie wraca. Teraz bym to zrobił, ale jestem już chyba na to za stary (śmiech). (...) Do końca roku chcę wydać swoją płytę elektroniczną. To jest takie moje marzenie, więc chciałbym działać tak dwutorowo - podsumował.

Całą rozmowę znajdziesz w wideo opublikowanym u góry strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Arkadiusz Jakubik nie chciał, by synowie poszli jego drogą. "Była rozmowa o przywiązywaniu do kaloryfera"
Jan Jakubik
Jan Jakubik
Jan Jakubik
Jan Jakubik
+1
Zobacz galerię

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot