Guy Ritchie i jego filmowy świat. Jaki ma przepis na kino akcji? "Potrzebna jest cała galaktyka smaków

Guy Ritchie i jego filmowy świat. Jaki ma przepis na kino akcji? "Potrzebna jest cała galaktyka smaków
Guy Ritchie: Ekspert od ekranowej rozróby powraca
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN

Gangsterskie porachunki, detektywistyczne intrygi, a do tego podróże po całym świecie, zawsze bardzo szybkie, to właśnie filmowy świat Guya Ritchiego. Jego "Przekręt", "Porachunki" czy "Kryptonim U.N.C.L.E." zapisały się w kronikach kina akcji. Teraz na ekrany wchodzi jego nowy film "Zawodowcy". Reżyser w rozmowie z Anną Tatarską opowiedział o swojej recepcie na kino pełne emocji.

Kulisy pracy Guya Ritchiego

Guy Ritchie należy do elitarnego klubu filmowców, którzy stworzyli współczesne klasyki. "Przekręt" czy "Porachunki" są doskonale znane także w Polsce. Jak reżyser czuje się, wiedząc, że studenci uczą się o nim z podręczników i traktują go jako punkt odniesienia w swojej twórczości?  

- Traktuję to bardziej jako komplement. Pochlebia mi to. Uważam, że filmowcy powinni się rozwijać, próbować nowych rzeczy. Trzymanie się tego, co już dobrze znamy jest ryzykowne. Dlatego ja za punkt honoru postawiłem sobie mieszanie gatunków filmowych. Popadłem się w rutynę kusi, ale ja się temu opieram. Jako reżyser wciąż szukam nowych wyzwań - powiedział Ritchie.

W jego filmach często pojawiają się te same twarze. Co musi mieć aktor, by reżyser ponownie chciał go zaprosić do współpracy?

- To pewnie dla ciebie mało ekscytująca odpowiedź, ale powody mam podobne do twoich, gdy chcesz się z kimś ponownie spotkać. To połączenie umiejętności zrealizowania mojego planu i podziw, jaki dla nich żywię. Rzadko zdarza się, bym spotkał kogoś, kogo pracę cenię, ale go jako osoby nie lubię. Zwykle kluczowe jest połączenie charyzmy i talentu aktorskiego - zaznaczył twórca filmowy.

Filmy Guya Ritchiego

Guy Ritchie zna się na sztukach walki, szczególnie na jiu-jitsu. Sceny walk w jego filmach zawsze mają niesamowitą choreografię i są bardzo angażujące. Czy to osobiste doświadczenie wpływa na pracę z aktorami? 

- Zdecydowanie tak. Wiem, co się w bójkach sprawdza, a co nie. Nie zapominajmy, że zwykle to, co najlepiej działa na żywo, na ekranie w ogóle nie jest ekscytujące, bo większość bójek bardzo szybko się kończy i nie ma w nich za wiele ruchu. Straszne nudy. Filmy akcji pozwalają na szczęście spróbować wielu różnych konwencji. To tak jak z lodami. W świecie lodów trzeba próbować nowych smaków, by nie popaść w rutynę. Nie można cały czas jeść tego samego. Potrzebna jest cała galaktyka smaków. Po tylu latach w branży łatwo byłoby założyć, że wszystko już zrobiłeś, widziałeś i wszystkiego doświadczyłeś - zaznaczył reżyser.

Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta