"Seksmisja" - dlaczego jest filmem kultowym?
Jednym z głównych bohaterów "Seksmisji" jest Albert Starski, grany przez Olgierda Łukasiewicza. W ocenie aktora ta kultowa już komedia opowiada m.in. o roli telewizji.
- Jak telewizja może kłamać. Nauczyliśmy się w stanie wojennym na telewizji Urbana, jak można przekręcać, potem na telewizji Jacka Kurskiego, obecnie na telewizji Republika, jak można wywracać rzeczywistość i to się właśnie dzieje w tej "Seksmisji". Dlatego to, że kręciliśmy w stanie wojennym i że przeciwko stanowi wojennemu, przeciwko robieniu wody z mózgu ludziom był ten film, to było dla mnie najważniejsze i najradośniejsze - powiedział.
"Seksmisja" to również teksty, które na stałe weszły do naszego języka. Co ciekawe, niektóre z nich były wymyślane "na gorąco".
- Świętej pamięci Jerzy Stuhr wymyślał jak wulkan rozpędzony różne dowcipy, różne pojedyncze słówka, które włączał do tego. Kiedy był pogrzeb Jurka, podszedł do mnie, tuż prawie przy mogile, jakiś pan i powiedział: "Składam Panu kondolencje, odeszła Pana połówka". Jest coś takiego, dzisiaj są oczywiście legendy, co wymyślał Jurek, co wymyślił Julek (Juliusz Machulski, reżyser "Seksmisji"), ale "kobieta mnie bije" na przykład, albo "nasi tu byli", to Jurka - dodał.
Za co kochamy "Seksmisję"?
Wielkim fanem produkcji jest Adam Bilik, twórca kanału adimoovi.
- Ten film jest tak wielopłaszczyznowy, że można podzielić fanów na takich, którzy oglądają go raz, pięć razy widzieli go w życiu i odbierają go bardzo powierzchownie, lub tacy, którzy wnikają troszeczkę głębiej i doszukują się jakichś cytatów. Dla mnie wyrazistsze są takie sceny, w których np. Ewa Szykulska krzyczy: "Samiec twój wróg", samce wpadają na tę salę, a sala krzyczy: "Kto to jest?". Absurd goni absurd. To są rzeczy, które dochodzą gdzieś, po którymś razie oglądania i nie są takie oczywiste - stwierdził.
Siłą filmu jest również to, że mimo upływu lat zawarte w nim treści są aktualne.
- Film jest tak ponadczasowy, że on tak samo jest odbierany przeze mnie, przynajmniej z tego rocznika człowieka, który pamięta nie stan wojenny, ale te czasy komunistyczne i zakłamanie telewizji, które dzisiaj też wraca. To wszystko jest tak ponadczasowe - stwierdził Adam Bilik.
Czy młodzi ludzie znają i doceniają "Seksmisję"? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Ilona Felicjańska ma kłopoty finansowe. Wskazała powód. "Jestem bez mieszkania, trochę bezdomna"
- George Clooney w Poznaniu: "Moja żona jest geniuszem"
- Jack Nicholson chciałby to przeżyć jeszcze raz. "Wiem, że to już się nie wydarzy"