- Emma Watson została sfotografowana podczas pocałunku z meksykańskim miliarderem.
- Para była także widziana na romantycznej kolacji.
- Jak podaje People.com, ukochany aktorki pochodzi z wpływowej meksykańskiej rodziny.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:
Emma Watson widziana u boku meksykańskiego przedsiębiorcy
Kilka dni temu 35-letnia aktorka została uchwycona przez fotoreporterów podczas wymiany czułości z meksykańskim przedsiębiorcą na jednym z lotnisk. Niedługo później para pojawiła się razem w restauracji, gdzie spędziła wieczór przy drinkach i romantycznej kolacji. Jak podaje People.com, nie jest to pierwsze publiczne wyjście zakochanych. Emma Watson i Gonzalo Hevia Baillères mieli zostać po raz pierwszy zauważeni pod koniec 2025 r. w Courchevel we francuskich Alpach. Niedługo później widziano ich również w Punta Mita - malowniczym półwyspie położonym niedaleko Puerto Vallarta.
Kim jest nowy wybranek gwiazdy "Harry'ego Pottera"? Jak czytamy na stronie People.com, Gonzalo Hevia Baillères pochodzi z jednej z najbardziej wpływowych rodzin w Meksyku. Przedsiębiorca jest związany z holdingiem Grupo Bal, założonym przez jego dziadka, Alberto Baillèresa. Ich imperium obejmuje m.in. branżę górniczą, finansową, ubezpieczeniową oraz handel detaliczny.
Miliarder kształcił się w prestiżowych szkołach, takich jak Institut Le Rosey w Szwajcarii oraz Ransom Everglades School w Miami. Następnie studiował ekonomię w Instituto Tecnológico Autónomo de México. Obecnie pełni funkcję dyrektora generalnego firmy technologicznej Lok, zajmującej się kwestiami związanymi ze sztuczną inteligencją.
Emma Watson strzeże swojego życia prywatnego
Nim Internet obiegły wspomniane fotografie, Emma Watson była łączona z Brandonem Greenem, synem brytyjskiego biznesmena Sir Philipa Greena. Aktorka nigdy nie odniosła się jednak do publikowanych w mediach spekulacji, pozostawiając swoje życie uczuciowe w sferze prywatnej.
Jak zdradziła gwiazda w podcaście "On Purpose with Jay Shetty", na co dzień preferuje relacje z osobami, które nie skupiają się na jej sławie.
- To zabawne, że czasami ludzie przepraszają mnie za to, że nie widzieli moich filmów. Mówię im wtedy: "proszę, nie przepraszaj. To muzyka dla moich uszu, że nie będziecie musieli w tym wszystkim uczestniczyć" - przyznała.
Zobacz także:
- Zapadł wyrok w sprawie Diddy'iego. "Wykorzystał siłę, przemoc i strach"
- Rozpoczął się proces P. Diddy'ego. W obronie rapera stanęły dzieci
- Kolejny bulwersujący projekt Kanye Westa. "To nie jest symbol, który chcemy promować"
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot
Źródło: People.com
Źródło zdjęcia głównego: Gilbert Flores/Getty Images