Nie ma świąt bez "Znachora". Anna Dymna: "To było coś niezwykłego, przenikało wszystkich"

Nie ma świąt bez "Znachora"
Nie ma świąt bez “Znachora”
Źródło: Dzień Dobry TVN
Wielu Polaków nie wyobraża sobie świąt wielkanocnych bez "Znachora" w reż. Jerzego Hoffmana. Na czym polega fenomen filmu? Kiedy będzie można obejrzeć produkcję na antenie TVN? Jak wyglądała praca na planie? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedziały aktorka Anna Dymna oraz Elżbieta Bińczycka, wdowa po Jerzym Bińczyckim i teatrolog.
Kluczowe fakty:
  • "Znachor" to polski melodramat filmowy z 1981 roku w reżyserii Jerzego Hoffmana, zrealizowany na podstawie powieści pod tym samym tytułem autorstwa Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.
  • W główną postać - profesora Rafała Wilczura - wcielił się Jerzy Bińczycki. Aktor zmarł w 1998 roku w Krakowie.
  • Anna Dymna zagrała Marysię, córkę profesora Rafała Wilczura.

"Znachor" we wspomnieniach Elżbiety Bińczyckiej

Jerzy Bińczycki w "Znachorze" stworzył postać niezwykle ciepłą, pokorną i godną. Jako profesor Wilczur budził szacunek, a jako Antoni Kosiba – głębokie współczucie. Jego żona Elżbieta Bińczycka w Dzień Dobry TVN opowiedziała, jak aktor otrzymał tę rolę.

- Umówiliśmy się na obiad w SPATiF-ie krakowskim. Przyszłam, siedział już Jerzy Hoffman i Jurek powiedział: "Pan Jerzy zaproponował mi rolę Znachora". Na moment zaniemówiłam, bardzo się ucieszyłam. Nie odmówił, ale to było wyzwanie. Jedno, co sobie założył i zresztą ja też podpowiadałam, żeby nie wracał do oryginału z Kazimierzem Junoszem-Stępowskim - wspominała teatrolog.

Elżbieta Bińczycka, będąc w ciąży, towarzyszyła mężowi podczas zdjęć.

- To były początki [ciąży - red.] i niezbyt dobrze się czułam. Troszkę mu dokuczałam, zamiast pomagać, ale rzeczywiście byłam przy wielu scenach, bo Jerzy Hoffman był tak uprzejmy, że pozwolił mi towarzyszyć na planie Jerzemu - dodała rozmówczyni Dzień Dobry TVN.

Anna Dymna o fenomenie "Znachora"

Film "Znachor" z 1982 roku w reżyserii Jerzego Hoffmana to absolutny fenomen.

- Z Jurkiem zastanawialiśmy się nad fenomenem tego filmu. Myśmy dokładnie wiedzieli, o co chodzi [...]. To było bardzo trudne zadanie aktorskie, bo myśmy po prostu musieli być. Tam nic nie można było oszukiwać, trzeba było z sercem na dłoni być. Cudownie się złożyło, bo ja Jurka kochałam, zresztą Ela [Bińczycka - red.] to wie, jak brata, ojca. Byliśmy we wszystkich układach, oczywiście scenicznych - opowiadała Anna Dymna.

Jak podkreśliła, plan zdjęciowy był wyjątkowy. - To jest zasługa Jurka Hoffmana, którego mocno całuję. Jest teraz nad swoim jeziorem. Wczoraj rozmawialiśmy. To było coś niezwykłego, przenikało wszystkich - zaznaczyła aktorka.

Posłuchaj całej rozmowy w wideo zamieszczonym na górze strony.

"Znachor" - kiedy i gdzie oglądać?

W Wielką Niedzielę o 16:15 na antenie TVN.

Nie ma świąt bez "Znachora"
Nie ma świąt bez "Znachora"
Nie ma świąt bez "Znachora"
Nie ma świąt bez "Znachora"
Nie ma świąt bez "Znachora"
+3
Zobacz galerię

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: