Jest aktorką i prowadzi zajęcia jogi w areszcie. "Najbardziej się boimy tego, czego nie znamy"
Magdalena Czerwińska prowadzi jogę w areszcie
Aktorka przyznała, że pomysł, aby prowadzić zajęcia dla osadzonych kobiet, pierwszy raz pojawił się, gdy kończyła kurs nauczyciela jogi.
- Tam mi się pierwszy raz pojawiło takie marzenie, żeby dotrzeć z tą jogą w miejsca, gdzie ona tak normalnie nie dociera. Zagadnęłam ten temat i bardzo szybko się potoczyło. I jak się powiedziało A, trzeba było powiedzieć B, i stało się - powiedziała Magdalena Czerwińska.
Monika, jedna z osadzonych kobiet wyznała, że te zajęcia są dla niej bardzo ważne.
- Nie jestem wtedy oceniana jako osoba kryminogenna, zepsuta, tylko normalny człowiek. Nie ma tego strachu, nie ma takiej bariery - wyjaśniła.
Magdalena Czerwińska o pierwszym spotkaniu z osadzonymi
Jak powiedziała mł. chor. Agata Piekalska, rzecznik prasowy dyrektora aresztu śledczego w Warszawie-Grochowie, w dzisiejszych czasach więzienia pełnią funkcję wychowawczą-resocjalizacyjną.
- Trafiają do nas kobiety w ciąży, trafiają do nas kobiety, które mają małe dzieci, z różnymi przykrymi historiami związanymi z przemocą, również seksualną. Jest to grupa, która wymaga trochę innych oddziaływań niż mężczyźni i dużej pracy - dodała.
Magdalena Czerwińska sama zgłosiła się do władz aresztu z propozycją prowadzenia zajęć jogi. Aktorka wyznała, że denerwowała się przed pierwszym spotkaniem z osadzonymi.
- Wielkie emocje miałam. Wszyscy moi bliscy wiedzą, jakie miałam emocje. Bo my najbardziej się boimy tego, czego nie znamy - stwierdziła.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Jak wygląda życie skazanych na dożywocie? "Większość z nich myśli o tym, żeby wyjść na wolność"
- Joga hormonalna – recepta na zaburzenia hormonalne?
- Praktykuje jogę, przełamując schematy. "Osoby większe też mogą być sprawne"