Morze wyrzuciło przerażające stworzenia. Przez niektórych są uważane za zwiastun końca świata
- Na plaży w Cabo San Lucas morze wyrzuciło dwa wstęgory królewskie, co jest wyjątkowo rzadkim zjawiskiem, ponieważ te głębinowe ryby rzadko pojawiają się żywe przy brzegu.
- Wstęgory królewskie (Regalecus glesne) należą do najdłuższych ryb kostnoszkieletowych na świecie – mogą osiągać długość nawet 11 metrów i wagę ponad 270 kg.
- Choć według dawnych wierzeń pojawienie się wstęgora zwiastowało katastrofy, naukowcy nie potwierdzili żadnego związku między obserwacjami tych ryb a kataklizmami.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Meksyk. Morze wyrzuciło ryby końca świata
Na jednej z plaż w Cabo San Lucas, na meksykańskim Półwyspie Kalifornijskim, morze wyrzuciło dwa wstęgory królewskie – rzadko spotykane ryby, które według dawnych wierzeń miały zwiastować katastrofy. Choć nagranie zdarzenia pojawiło się w sieci w ubiegły poniedziałek, samo wydarzenie miało miejsce pod koniec lutego br. Na filmie widać, jak dwie osoby próbują pomóc jednemu z wstęgorów, gdy nagle przy brzegu pojawia się drugi osobnik.
Lokalne media podkreślają, że widok dwóch przedstawicieli tego gatunku jednocześnie to prawdziwa rzadkość. Turyści, którzy byli świadkami sytuacji, zdołali odepchnąć ryby z powrotem w głąb morza.
Ryby końca świata - co to za zwierzęta?
Wstęgory królewskie (Regalecus glesne), znane dawniej jako śledziowi królowie, należą do najdłuższych ryb na świecie i są najdłuższym gatunkiem ryby kostnoszkieletowej. Zazwyczaj dorastają do kilku metrów długości, a rekordowy okaz mierzył aż jedenaście metrów i ważył ponad 270 kg. Ich srebrzyste, spłaszczone ciało przystosowane jest do życia w głębinach, dlatego spotkania z żywymi osobnikami zdarzają się niezwykle rzadko. Odżywiają się planktonem, drobnymi skorupiakami oraz głowonogami, a podczas żerowania poruszają się niemal pionowo.
Dawne legendy o wstęgorach królewskich
Z powodu dawnych wierzeń, według których pojawienie się wstęgora miało poprzedzać trzęsienia ziemi, ryby te zyskały przydomek "ryb końca świata". Legenda szczególnie rozpowszechniła się po katastrofalnym trzęsieniu ziemi w Japonii w 2011 roku, które doprowadziło do awarii elektrowni Fukushima i pochłonęło niemal 20 tys. ofiar. Naukowcy jednak nie potwierdzili żadnego związku między obserwacjami wstęgora a aktywnością sejsmiczną.
Z kolei ich dawna nazwa – "śledziowi królowie" – wzięła się z opowieści rybaków, którzy widywali te ryby w pobliżu ławic śledzi i sądzili, że to właśnie one prowadzą mniejsze gatunki.
Więcej przeczytasz na TVN24
Zobacz także:
- Dziwne zwierzęta, o których na pewno nie miałeś pojęcia. Jedno z nich wygląda jak pokemon
- Nietypowe zwierzęta w domu. Właścicielka kaczora: "On by skończył po prostu w rosole, a tak jest szczęśliwy"
- Egzotyczne zwierzęta domowe – czy warto je hodować?
Autorka/Autor: Teofila Siewko
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: www.infinitahighway.com.br/Getty Images