- Organizacja non-profit Brain Chemistry Labs przebadała zakwity sinic w południowo-zachodniej części Florydy.
- Naukowcy odkryli, że wytwarzane przez sinice toksyny są rozpylane w powietrzu i potencjalnie wdychane nawet przez osoby znajdujące się daleko od skażonych zbiorników wodnych.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Nowe badania na temat sinic. Ich toksyny mogą być też w powietrzu
Sinice to bakterie zdolne do fotosyntezy, które miliardy lat temu odegrały kluczową rolę w powstaniu tlenowej atmosfery Ziemi. Występują naturalnie w wodach słodkich i słonych, jednak w sprzyjających warunkach - przy wysokiej temperaturze oraz nadmiarze azotu i fosforu - mogą masowo się namnażać, tworząc tzw. zakwity. Wiele gatunków produkuje toksyny, które mogą powodować podrażnienia skóry i oczu oraz dolegliwości ze strony układu pokarmowego.
Jak wykazały prowadzone przez organizację non-profit Brain Chemistry Labs badania nad zakwitami sinic w południowo-zachodniej części Florydy, wytwarzane przez nie toksyny są rozpylane w powietrzu i potencjalnie wdychane nawet przez osoby znajdujące się daleko od skażonych zbiorników wodnych. Wyniki badań opublikowano w piśmie "Toxins".
Jak toksyny sinic się rozprzestrzeniają?
Wszystkie zebrane w badaniu próbki powietrza zawierały neurotoksynę 2,4-DAB. To ta sama substancja, którą wcześniej znaleziono w dużym stężeniu w mózgach wyrzuconych na brzeg delfinów z odpowiednikiem choroby Alzheimera.
- Dane uzyskane z detektorów powietrznych ADAM (Airborne Detection for Algae Monitoring) wskazują, że ludzie mogą być przewlekle narażeni na niskie stężenia toksyn sinicowych i że konieczna jest dalsza ocena w celu ochrony zdrowia ludzkiego - ogłosili naukowcy.
- Dane te sugerują, że nie trzeba przebywać w pobliżu toksycznych zakwitów, aby narazić się na nie poprzez oddychanie. Nadal znajdujemy toksyny sinicowe w powietrzu, na przykład w naszych badaniach pyłu unoszonego z odsłoniętego dna Wielkiego Jeziora Słonego w stanie Utah - powiedział dr James Metcalf, który kierował badaniami.
- Chociaż możemy unikać skażonej żywności i wody, zapobieganie narażeniu poprzez oddychanie jest znacznie trudniejsze - wskazał ekspert.
Zobacz także:
- Sinice w Bałtyku. Jak groźny może być kontakt z nimi? "Czasami wystarczy siedzieć na plaży"
- Sieją postrach nad Bałtykiem. "Dzieci mogą mieć objawy uszkodzenia wątroby"
- Sztorm Bernadette nawiedził Chałupy. "Krajobraz jak na biegunie północnym"