Dalsza część artykułu znajduje się pod wideo:
- Sztorm Bernadette spowodował zalanie plaż i uszkodzenia infrastruktury w Chałupach oraz innych miejscowościach położonych nad Bałtykiem.
- Wysokie fale i zjawisko cofki sprawiły, że morze wdarło się daleko w głąb lądu, podmywając budkę ratowników, łódź i ławki, które zajmowali turyści.
- Podczas szalejącego żywiołu służby apelowały o oddalenie się od plaży, a ratownicy prowadzili liczne działania po przejściu wichury.
Plaża w Chałupach ucierpiała przez sztorm
Meteorolodzy już od kilku dni ostrzegali przed nadejściem sztormu oraz wyjątkowo niebezpieczną pogodą nad morzem. Nad wybrzeżem wiatr w porywach osiągał, a miejscami przekraczał 120 km/h, natomiast na Bałtyku odnotowano sztorm dochodzący do 11 stopni w skali Beauforta. Silny wiatr, wysokie fale oraz zjawisko cofki spowodowały podniesienie poziomu morza. W efekcie woda zaczęła zalewać plaże oraz nadmorską infrastrukturę.
Najbardziej ucierpiały otwarte fragmenty wybrzeża. W wielu miejscach fale wypłukały piasek, podmyły wydmy i uszkodziły zejścia na plaże. Skutki żywiołu można było zobaczyć zwłaszcza w Chałupach na Półwyspie Helskim. Choć jeszcze niedawno rozciągała się tam szeroka plaża, po przejściu sztormu jej znaczna część znalazła się pod wodą. Morze podmyło budkę ratowniczą, znajdującą się obok łódź oraz ławki wykorzystywane przez turystów. Fale dotarły również do schodów prowadzących do budynku, a dotychczasowa linia brzegowa przestała być widoczna.
Zdjęcia przedstawiające Chałupy po sztormie obiegły sieć
Skutki sztormu były odczuwalne także na Mierzei Wiślanej. Jeszcze przed nadejściem Bernadette właściciele sezonowych punktów gastronomicznych i stoisk starali się zabezpieczyć swoje obiekty, układając worki z piaskiem. Niestety, mimo podjętych działań prewencyjnych wiele nadmorskich miejscowości zmagało się z poważnymi zniszczeniami.
"Krajobraz jak na biegunie północnym. A jeszcze niedawno nad morzem nie było wiatru", "Dawno nie widziałam takiego sztormu", "Siła natury", "Smutne" - czytamy pod postem opublikowanym przez facebookowy profil o nazwie Chałupy.
Zobacz także:
- Kilkaset kąpielisk nad Bałtykiem jest zamkniętych. Wszystko przez pogodę
- Polacy na wakacjach. Gdzie spędzamy je najchętniej i ile na nie wydajemy?
- Sinice w Bałtyku. Jak groźny może być kontakt z nimi? "Czasami wystarczy siedzieć na plaży"