Zaskakujące efekty pandemii. Naukowcy ujawniają, jak zmieniło się życie młodzieży

Nastolatek skulony w szkolnym korytarzu
Młodzież po pandemii: mniej ruchu, gorszy nastrój
Źródło: Maskot/Getty Images
Mimo że szkolne korytarze już od jakiegoś czasu wypełniły się gwarem po pandemii, coś w codziennym rytmie młodzieży wyraźnie się zmieniło. Coraz rzadziej wybierają ruch – nawet ten najbardziej naturalny, jak spacer do szkoły – a ich samopoczucie psychiczne nie wróciło do dawnej równowagi. Najnowsze badania polsko-czeskiego zespołu naukowców pokazują, że skutki pandemii wciąż odbijają się na kondycji młodych ludzi – i to w sposób, który może zaważyć na ich dorosłym życiu.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Klatka kluczowa-345851
Radosław Majdan o relacji dzieci ze sportem
Kluczowe fakty:
  • Po pandemii znacząco spadł poziom aktywności fizycznej młodzieży, zwłaszcza w zakresie tzw. aktywnego transportu do szkoły.
  • Pogorszył się też dobrostan psychiczny młodzieży – średnie wyniki w skali WHO-5 spadły u chłopców z 15,5 do 13,9 punktów, a u dziewcząt z 12,4 do 11,1.
  • Ogólne nastawienie młodzieży do aktywności i lekcji WF po pandemii uległo pogorszeniu, szczególnie wśród dziewcząt.

Jak zmieniła się aktywność dzieci po pandemii?

Polsko-czeski zespół naukowców (z Akademii Wychowania Fizycznego im. J. Kukuczki w Katowicach i Uniwersytetu Palackiego w Ołomuńcu), prowadzi badania dotyczące aktywności dzieci i młodzieży od lat 90. ubiegłego wieku. Tym razem badacze – wraz ze wsparciem Uniwersytetu WSB Merito – postanowili odpowiedzieć na pytanie, jak zmieniły się związki między aktywnością fizyczną uczniów a ich samopoczuciem (kondycją psychiczną) – przed i po pandemii COVID-19. Wyniki opublikowano w czasopiśmie "Healthcare" – przekazał PAP Mateusz Lipka, rzecznik prasowy Uniwersytetu WSB Merito Chorzów.

W badaniu wzięło udział 1001 uczniów szkół średnich z Polski i Czech (430 chłopców i 571 dziewczyn z 22 placówek). Były to badania przekrojowe, porównujące dwa okresy: przed i po pandemii (czyli po powrocie do nauki stacjonarnej).

W ocenie badaczy najbardziej widoczne zmiany dotyczą codziennego ruchu związanego ze szkołą. Jak bowiem wynika z analiz, po pandemii spadł poziom tzw. aktywnego transportu, czyli chodzenia lub dojeżdżania do szkoły w sposób wymagający wysiłku fizycznego (np. na rowerze). Wśród chłopców odsetek ten zmniejszył się z 67 proc. do 44 proc., a wśród dziewczyn – z 61 proc. do 44 proc.

Pogorszenie stanu psychicznego po pandemii

Równolegle pogorszył się dobrostan psychiczny młodzieży. Średni wynik w skali WHO-5, mierzącej m.in. nastrój, poziom energii i ogólne zadowolenie z życia, spadł u chłopców z 15,5 do 13,9 punktów, a u dziewcząt – z 12,4 do 11,1.

Innym wnioskiem jest także rola zorganizowanej aktywności fizycznej. Jak podali badacze, uczestnictwo w treningach czy zajęciach sportowych zwiększa szanse na osiąganie zalecanego poziomu ruchu i jednocześnie wiąże się z wyższym poziomem dobrostanu - zarówno przed pandemią, jak i po niej.

Badanie pokazuje również pogorszenie nastawienia młodzieży do aktywności fizycznej i zajęć wychowania fizycznego. Po pandemii pozytywny stosunek do aktywności fizycznej deklaruje 51 proc. chłopców i 36 proc. dziewczyn. W przypadku lekcji WF spadki są jeszcze większe - do 36 proc. u chłopców i 15 proc. u dziewczyn.

Młodzież za mało się rusza?

W ocenie dr. Mateusza Ziemby z Uniwersytetu WSB Merito, jednego ze współautorów publikacji, wyniki – pokazujące, że większość nastolatków nie osiąga zalecanego minimum codziennej umiarkowanej lub intensywnej aktywności fizycznej, a okres pandemii dodatkowo pogłębił już wcześniej istniejące negatywne – wpisują się w globalnie obserwowany kryzys aktywności fizycznej, opisywany zarówno w raportach WHO, jak i w licznych badaniach.

- Spadek aktywności fizycznej jest ściśle związany ze wzrostem zachowań sedentarnych (czynności wykonywanych w pozycji siedzącej lub leżącej – przyp. PAP), cyfryzacją, zmianą sposobów spędzania czasu wolnego. Badania pokazują, że okres adolescencji (14-16 lat) jest momentem krytycznym – to właśnie wtedy młodzi ludzie zaczynają samodzielnie decydować o swoim stylu życia, a wykształcone nawyki bardzo często utrwalają się w dorosłości – przekazał badacz, cytowany w przesłanej PAP informacji.

Ponadto, jak podkreślił, wyniki wskazują, że uniwersalne, niesprofilowane programy promocji aktywności fizycznej są niewystarczające.

- Przyszły rozwój działań powinien iść w kierunku zindywidualizowanych strategii, uwzględniających różnice płciowe, motywy, bariery oraz strukturę dnia młodzieży (przed szkołą, w szkole, po zajęciach). Nasze wyniki sugerują, że kluczowe znaczenie będzie miało rozwijanie elastycznych form zorganizowanej aktywności, możliwej do regularnej realizacji, oraz lepsze wykorzystanie narzędzi cyfrowych do monitorowania 24-godzinnych wzorców zachowań. Bez takich działań istnieje realne ryzyko, że niski poziom aktywności fizycznej dzieci i młodzieży stanie się »nową normą« zdrowotną w kolejnych dekadach – podsumował dr Ziemba.

Zobacz także:

Czytaj także: