IX Wyścig Pokoju i wygrana Polaka
W 1956 roku odbył się IX Wyścig Pokoju, którego zwycięzcą został Polak - Stanisław Królak.
- Wyścig Pokoju to była największa impreza kolarska w tej części Europy. Zwycięstwo w takiej imprezie napawało Polaków dumą - tłumaczy Marta Marek z Muzeum Sportu.
Trasę polskiego kolarza śledziło wówczas wielu kibiców.
- Objął prowadzenie po etapie z Lipska do Karl-Marx-Stadt (teraz to jest chyba Chemnitz). Tam wjechał na metę cały ubłocony. Nikt do końca nie wiedział, kto tak naprawdę wjeżdża. Dopiero chyba pan Bogdan Tuszyński wspominał w swoich książkach, że to on pierwszy poznał, że to jest Królak - opowiada Marta Marek.
Zwycięstwo Stanisława Królaka - emocje na mecie
Kamil Błachnio od dziecka fascynuje się kolarstwem. Może pochwalić się największą w Polsce kolekcją pamiątek po Wyścigu Pokoju. W swoim zbiorze ma przypadkiem znalezioną w stercie przeznaczonych do wyrzucenia pamiątek archiwalną taśmę z IX Wyścigu Pokoju - właśnie tego, w którym zwyciężył Stanisław Królak.
Na taśmie jest zarejestrowany m.in. ostatni etap wyścigu z Brna do Pragi. Tak wjazd Królaka na metę komentował wówczas spiker Polskiego Radia.
- Wpada na stadion błękitna koszulka, samotny kolarz. Nie ulega dla mnie kwestii, że jest to Włoch albo Stasiek Królak, bo koszulka jest jakaś jaśniejsza. Zdaje się, że Stasiek Królak. Tak! Staszek jest na wirażu, wpada sam, niezagrożony. Już dojeżdża do mety. Brawo, brawo - słyszymy na nagraniu.
Sukces polskiego kolarza miał wówczas duży międzynarodowy wydźwięk.
- Żebyśmy tak to porównali z naszymi czasami, to było na miarę Lewandowskiego, Stocha - ocenia Tomasz Jaroński, komentator sportowy, znawca kolarstwa.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Tego dnia ginie najwięcej rowerzystów. Policja podała tragiczne statystyki
- Utytułowany polski kolarz zakończył sportową karierę. "Zajmuję się uprawą cytrusów, głównie pomarańczy"
- Iga Świątek próbuje swoich sił w innej dyscyplinie sportu. Jerzy Dudek komentuje