Ten weselny trend budzi kontrowersje. Internauci: "Żenada"

GettyImages-1413044707 (2)
GettyImages-1413044707 (2)
Źródło zdj. gł.: iStockphoto
Młode pary coraz częściej decydują się na kontrowersyjny trend, jakim są torty atrapy. Efektowne, wielopiętrowe wypieki tworzone są przede wszystkim z myślą o zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych. Choć dla jednych to wygodne i praktyczne rozwiązanie, wielu internautów krytycznie podchodzi do tego rodzaju weselnej iluzji.

Weselny tort atrapa

Coraz więcej par młodych decyduje się na rozwiązanie, które jeszcze kilka lat temu budziłoby zdziwienie na sali weselnej - tort atrapę. Z zewnątrz efektowny, wielopiętrowy i "instagramowy", w rzeczywistości często wykonany ze styropianu, z jedynie niewielką, jadalną częścią. Trend, który jednych bawi, a innych oburza, ponownie rozpalił dyskusję w branży ślubnej. Dlaczego?

Temat nagłośniła w mediach społecznościowych jedna z organizatorek wesel, stawiając prowokacyjne pytanie: "Oszustwo czy oszczędność? Prawda o weselnych ‘atrapach’". Jak podkreśliła, wiele osób wciąż wierzy, że efektowny, pięciopiętrowy tort stojący na środku sali to w całości jadalne ciasto. Rzeczywistość jest jednak inna - coraz częściej to jedynie dekoracja, a właściwy deser trafia na talerze gości już w porcjach przygotowanych wcześniej na zapleczu.

W dalszej części wpisu ekspertka wskazała trzy główne powody, dla których pary decydują się na takie rozwiązanie. Pierwszym jest aspekt wizualny i presja porównań - efektowny tort ma robić wrażenie na zdjęciach i "przebić" inne wesela, nawet przy mniejszej liczbie gości.

Drugim argumentem są finanse i podejście zero waste. Zamiast zamawiać duże ilości ciasta, które często się marnują, pary płacą za dekoracyjny efekt i mniejszą, faktycznie zjedzoną porcję deseru.

Trzecim powodem jest wygoda i przebieg samej uroczystości. Zamiast długiego krojenia tortu przy gościach, atrapa pozwala ograniczyć tę część do krótkiego symbolicznego momentu, a obsługa szybko serwuje gotowe porcje z kuchni, bez przerywania zabawy.

Trend, który jednych bawi, a innych irytuje, pokazuje jednak wyraźnie, że weselne tradycje coraz częściej ustępują miejsca praktycznym rozwiązaniom.

Internauci sceptycznie nastawieni

Choć trend tortów atrap coraz częściej pojawia się na weselach, w sieci nie brakuje głosów sceptycyzmu. Dla jednych to praktyczne i nowoczesne rozwiązanie, dla innych symbol przesadnej "instagramizacji" uroczystości i odejścia od tradycji.

Pod potem na ten temat wywiązała się gorąca dyskusja. Część internautów podkreślała przede wszystkim wygodę i logistykę. "Przy 200 gościach krojenie tortu to była masakra, a tak wszystko trwało kilka minut" - pisała jedna z osób, chwaląc sprawną organizację i jednoczesne serwowanie porcji z zaplecza.

Inni zwracali uwagę, że symboliczne krojenie tortu nadal ma dla wielu par duże znaczenie, a sama atrapa pozwala połączyć tradycję z praktycznym podejściem. "To bardziej kwestia wygody niż pokazywania się" - argumentowali zwolennicy.

Nie zabrakło jednak zdecydowanie krytycznych opinii. W komentarzach pojawiały się głosy, że to "żenada" i "wszystko sztuczne", a część internautów podkreślała, że wesele powinno być przede wszystkim autentyczne, a nie podporządkowane efektom wizualnym czy zdjęciom w mediach społecznościowych.

Zobacz także:

Źródło: Instagram
Autorka/Autor: Nastazja Bloch