Sentymentalne smaki z dzieciństwa. Pamiętasz te kultowe lody? "Jedzenie ma moc kreowania wspomnień"

Skąd fenomen letnich smaków sprzed lat?
Skąd fenomen letnich smaków sprzed lat? (napisy)
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jak symbolicznie przenieść się w czasie i wrócić do chwil beztroskiego dzieciństwa lub młodości? Wystarczy zjeść coś, co było wtedy wielkim przysmakiem, np. kultowe lody. Jak powstawały kiedyś, a jak są produkowane teraz? Jakie wiążą się z nimi historie? Zobacz reportaż.

Lody z dawnych lat

Lody Pingwinki od kiedy tylko się pojawiły, aż do dziś robi się je tak samo. A ich historia sięga lat 40. ubiegłego wieku. Są najdłużej nieprzerwanie produkowanymi lodami w Polsce. Wszystko zaczęło się za sprawą dziadka dzisiejszego właściciela. 

- Poznał w czasie wojny jakiegoś Włocha, który produkował lody. W 1946 roku dziadek złożył firmę. W 1946 roku już były maszyny kupowane. Stolarze robili pod wymiar jakieś tam półki i tak dalej. Ze starych listów wiemy, że w 1947 roku już był pierwszy patent na Pingwina, więc ta firma naprawdę istniała i produkcja szła - opowiadał Michał Młynarczyk, właściciel firmy produkującej lody.  

Kolejne kultowe lody to... Bambino! Tak jak dawniej, tak i dziś produkowane są w dwóch smakach, śmietankowym i czekoladowym. To lody, o których powstawały nawet piosenki. Popularny w latach 90. zespół disco polo właśnie lodom Bambino poświęcił jeden ze swoich największych przebojów. 

Historia słynnych polskich lodów

W latach 70. i późniejszych lody, tak samo jak wszystkie inne słodycze, były dobrem luksusowym. Produkowano je przede wszystkim latem, a cała produkcja sprzedawała się na pniu. 

- Kolejki się ustawiały, samochody z przyczepami, jeden za drugim, aż do samej hurtowni lodów, która jest z tyłu zakładu. Jeździł tir za tirem - wspominał Marek Gwarda, który pracuje przy produkcji lodów od 40 lat.

Dlaczego po latach z sentymentem wspominamy smaki z dzieciństwa nie tylko słynnych lodów, ale też innych produktów?

- Jedzenie nie jest po to, żeby je tylko jeść, ale ma moc, tak możemy powiedzieć, moc przywoływania wspomnień, moc kreowania wspomnień. Moc dobrych zdarzeń, moc promowania różnych rzeczy, inspiracji - stwierdziła Laura Oseka, znawczyni dawnych przepisów kucharskich.  

Cały reportaż znajdziesz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta
Reporter: Arkadiusz Gdula