Ruch na przejeździe kolejowym
Jak przyznała jedna z mieszkanek Nowej Iwicznej, panujący na tamtejszym przejeździe kolejowym ruch wyraźnie daje o sobie znać.
- Dużo pociągów jeździ, co chwilę szlabany zamykają. Korki są niesamowite. Najgorsze są te godziny szczytu, jak ludzie do pracy jadą, dzieci idą do szkoły i z powrotem też, tak około 16:00/17:00 - podkreśliła.
- Tutaj naprawdę stoi się bardzo długo. Dojście do szkoły zajmuje czasem 40 minut, a powinno zająć z 10 minut - dodała inna rozmówczyni naszej reporterki.
- Rano na przykład, jak mam na 8:00 do pracy, to muszę o 7:00 wychodzić z domu, żeby zdążyć, bo stoimy rano około 40 minut, tak że jest dramat - stwierdziła kolejna mieszkanka podwarszawskiej wsi.
Niebezpieczne zachowania na przejeździe kolejowym
W Dzień Dobry TVN sprawdziliśmy, jak zachowują się osoby spieszące się do pracy bądź szkoły.
- Bardzo dużo ludzi łamie przepisy - przechodzą pod szlabanem. To nie powinno tak wyglądać - ocenił jeden z mieszkańców Nowej Iwicznej.
- Byliśmy z mężem świadkami, jak dziewczyna przeszła przez tory w słuchawkach, a pociąg tylko za nią śmignął - dodała kolejna rozmówczyni.
Czym spowodowane są tak ryzykowne posunięcia wielu pieszych?
- Ludzie, którzy przechodzą przez ten przejazd od wielu lat, są bardzo sfrustrowani tym, że on częściej jest zamknięty niż otwarty, zwłaszcza w godzinach szczytu. Nie da się przejść między peronami, kiedy są zamknięte szlabany, natomiast jest to sytuacja bardzo niebezpieczna, która nigdy nie powinna mieć miejsca - podsumował mężczyzna przechodzący w pobliżu przejazdu kolejowego w Nowej Iwicznej.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Wystawiła wózek z dzieckiem na peron, sama nie zdążyła wysiąść. Maszynista był nietrzeźwy
- "Poczułam na sobie rękę obcego mężczyzny". Jak reagować na molestowanie w pociągu?
- 9-latek odjechał pociągiem bez ojca. "Strach dziecka i ogromny stres rodziców"