Padła ofiarą molestowania podczas podróży pociągiem
Alicja Jakubiak opowiedziała o przykrej historii, jaka spotkała ją, gdy znajdowała się w pociągu.
- To był bardzo wczesny poranek. Wsiadłam w Gdańsku do pociągu i po prostu przymknęło mi się oko. Obudziłam się dosłownie 15 minut po wejściu do tego pociągu, jak poczułam na sobie rękę obcego mężczyzny. W momencie, jak poczułam ją na swojej łydce, otworzyłam oczy i zaczęłam krzyczeć - wspominała. Nie ukrywała, że trafiła na czujnych pasażerów, którzy - podobnie, jak ona - byli przejęci zaistniałą sytuacją.
- Przedział był pełen ludzi, tylko oni siedzieli bliżej końca składu pociągu. Gdy zaczęłam krzyczeć, ten pan zaczął uciekać. Ludzie, którzy jechali ze mną pociągiem, zaczęli gonić tego pana, zaczęli krzyczeć do pani konduktor, żeby udało jej się zablokować drzwi. Niestety on nam uciekł, ale zaczęłam wcześniej tego pana kręcić i robić mu zdjęcia. Na szczęście, były takie cechy charakterystyczne w jego wyglądzie, że dodałam się na grupy lokalne w miejscowości, w której on wysiadł. Opisałam całą sytuację i wstawiłam jego zdjęcia, prosząc, żeby ktoś, kto go rozpoznaje, dał mi informację zwrotną, bym mogła ustalić jego tożsamość - relacjonowała.
Dzięki współpracy z policją i innymi kobietami naszej gościni udało się namierzyć mężczyznę, który naruszył jej przestrzeń osobistą.
- Na szczęście, udało się ustalić tożsamość tego pana. Dotarłam do dużej liczby kobiet, które podróżują tą samą trasą i okazało się, że to jest pan, który stoi sobie o wybranej godzinie na stacji, wsiada do pociągu i czeka na taką młodą kobietę, bo to są zazwyczaj kobiety w przedziale wiekowym od 20 do 35 lat - mówiła.
Molestowanie w komunikacji miejskiej - jak reagować?
Jak wyjaśniła Grażyna Ferra-Kopocińska, instruktorka samoobrony i ekspertka od bezpieczeństwa kobiet, znajdując się w niebezpiecznej sytuacji, powinniśmy reagować w określony sposób.
- Pierwszą linią obrony jest zawsze ucieczka, krzyk. W kwestii krzyku dodam tylko, żeby ludzie reagowali, że nie należy krzyczeć na przykład: "ten pan mnie molestował", tylko: "ten pan nam zagraża" - wtedy mamy informację dla ogółu, że tutaj jest zagrożenie także dla mnie, więc ja chcę reagować - tłumaczyła. Zwróciła się przy tym do kobiet, które często podróżują pociągami bądź innymi środkami transportu publicznego.
- Dużo z nas teraz podróżuje, na przykład na studia. Apeluję do dziewczyn, żeby - rezerwując miejsce w pociągu - siadały na środku. Wiem, że siedzenie przy oknie jest bardziej komfortowe, ale siedzenie na środku jest bezpieczniejsze. Mam kontrolę nad tym, co się dzieje. Jeśli czyjaś ręka sięgałaby na przykład mojej nogi, to osoby, które siedzą po drugiej stronie, to zobaczą - podkreśliła.
Co każda kobieta powinna nosić w torebce?
- Polecałabym kobietom mieć przy sobie osobisty alarm z czujnikiem ruchu. Jest to czujne narzędzie do samoobrony. Jeśli ktoś do nas podejdzie, to zapali się lampka i włączy się dźwięk. Nie ukrywajmy, że - jeśli chodzi o gaz pieprzowy - często nie potrafimy go użyć - podsumowała Grażyna Ferra-Kopocińska.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Młodzi przyzwyczaili się do przemocy w sieci? Eksperci alarmują
- Najodważniejsza adwokat w Polsce? "Pytano mnie, jak mogę bronić gwałcicieli"
- Agresywny mieszkaniec Rybnika terroryzuje otoczenie. "Boję się, co może mi zrobić"