Wielu młodych ludzi nie chce iść na studia. "Zacząłem się uczyć przez darmowe i płatne kursy"

Nie idę na studia, bo mam inne plany
DD_20260515_Studia
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Adam Burakowski/East News
Coraz więcej młodych ludzi nie chce iść na studia. Nie tylko z powodów finansowych, ale też światopoglądowych. Nie wierzą, że na uczelni zdobędą użyteczną wiedzę, wolą więc zacząć od razu zarabiać bądź realizować swoje pasje. Czy to trend, który się utrzyma? O tym opowiedzieli nam Jowita Michalska, specjalistka od rynku pracy, Oscar Grzywa, uczeń technikum, który nie idzie na studia oraz Weronika Dulęba, 24-latka, która nie poszła i nie pójdzie na studia.

Coraz więcej młodych osób rezygnuje ze studiowania

Młodzież coraz częściej rezygnuje z nauki na uczelni. Przyczyn jest wiele. Jedną z nich jest ogólne zniechęcenie i spadek zaufania do systemu edukacji. Pojawiają się też obawy o przyszłość rynku pracy. Pracodawcy coraz częściej podkreślają, że sama teoria nie wystarczy, liczy się doświadczenie. Do tego dochodzą wzory do naśladowania. Mark Zuckerberg zrezygnował ze studiów i został jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Peter Thiel funduje stypendia dla młodych, którzy decydują się nie studiować. Wszystko to sprawia, że uczelnie mają coraz większe trudności z utrzymaniem studentów. A jednocześnie ich struktura nie zawsze nadąża za tempem zmian.

- 30-40 procent studentów zaczyna studia, ale rezygnuje z nich. Mamy kryzys edukacji. Pamiętajmy jednak, że studia dają relacje, możliwość spotkania niezwykłych ludzi, uczą, jak się uczyć. To jest metakompetencja. Ja mojemu dziecku 16-letniemu rekomenduję, żeby poszła na studia, żeby sobie przedłużyła młodość - powiedziała Jowita Michalska, specjalistka od rynku pracy.

Eksperta zdradziła jednak, że sama w fundacji edukacyjnej podkreśla wagę praktyki. Dzisiaj bowiem coraz mniej firm zatrudnia osoby zaraz po studiach.

- Przedsiębiorczość, która wchodzi na maturę w przyszłym roku, to też jest bardzo dobry ruch. Biorąc pod uwagę, ile będzie zwolnień ze względu na automatyzację - dodała.  

Wielu młodych chce jak najszybciej wejść na rynek pracy

W przypadku medycyny czy kierunków inżynierskich pięcioletnie studia pozostaną standardem. W innych dziedzinach widać już znaczące zmiany. Udowadnia to, chociażby 18-leni Oskar, który od 16. roku życia rozwija się w dziedzinie IT. Obecnie pracuje już z klientami znaczących firm i sam poszerza swoje umiejętności i wiedzę.

- Ja nie mówię tak ani nie, jeśli chodzi o studia. Są różne możliwości. Ja zacząłem się interesować programowaniem i uczyć poprzez darmowe i płatne kursy. Postanowiłem iść we freelance. Realizuję zlecania dla klientów. Na początku były to strony internetowe, teraz otwieram się na dalsze możliwości, np. sklepy internetowe, automatyzacje, AI. To co mnie nauczyła moja droga, to rozmowa z ludźmi. Musiałem wyjść do człowieka i zaproponować swoje usługi. Na początku jest to niesamowity stres - powiedział Oskar.

Podobną drogę wybrała Weronika Dulęba, która zaraz po maturze postanowiła iść w ślady taty.

- Mój tata jest maszynistą, a ja zaraz po liceum stwierdzałam, że to jest coś, czego chcę spróbować. Poszłam do Kolei Dolnośląskich. Przez dwa lata pracowałam jako konduktor, jako najmłodsza dziewczyna w Polsce zrobiłam licencję maszynisty. Nie zrobiłam świadectwa, więc nie mam jeszcze praw do prowadzenia pociągu - powiedziała.

Po dwóch latach Weronika doszła do wniosku, że chce spróbować swoich sił w czymś zupełnie innym.

- Wyjechałam do Niemiec pracować w stajni sportowej jako asystent jeździectwa w skokach przed przeszkody. Tak zaczęłam spełniać marzenia, pracowałam w tym co lubię - powiedziała Weronika Dulęba.

Dziś ma na swoim koncie doświadczenie w kilku branżach, zdążyła już poznać siebie, swoje predyspozycje oraz pasje. Dzięki temu znajduje się w miejscu, w którym zawsze chciała być.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Nastazja Bloch