Znajduje na śmietniku prawdziwe skarby. "Codziennie wracam obładowany"

Bartek Borkowski i jego wystawa z rzeczy ze śmietników
Zawodowo grzebie w śmieciach - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Mieszkający w Poznaniu Bartek Borkowski od sześciu lat zbiera rzeczy znalezione na śmietnikach. Niektóre przedmioty można zobaczyć na wystawie. Jakiego rodzaju zdobycze trafiają w jego ręce?

Przeszukuje śmietniki w poszukiwaniu prawdziwych perełek

Bartek Borkowski wędruje od śmietnika do śmietnika w poszukiwaniu niezwykłych przedmiotów. Jego hobby jest czasochłonne i wymaga sporo cierpliwości.

- Jeżeli nic mi nie wypada, to jestem tam [w śmietniku - przyp. red.] praktycznie siedem dni w tygodniu, wieczorem. Na śmietniku można znaleźć za darmo prawdziwe perełki. Gdy idę w taką moją "trasę", to przeglądam około 30 wiat śmietnikowych, więc jest tego sporo. Codziennie wracam obładowany - przyznał.

Najczęściej zabiera ze sobą znalezione na śmietniku ubrania, buty, starą ceramikę polskiej produkcji i meble.

Wystawa z rzeczy ze śmietników

Bohater reportażu Dzień Dobry TVN podzielił się swoimi sposobami na wykorzystanie znalezionych na śmietniku rzeczy.

- Część z nich sobie zostawiam, część oddaję znajomym, a część sprzedaję dalej - podkreślił.

Zdradził też, jak narodziła się u niego tak oryginalna pasja.

- Wszystko zaczęło się od tego, że znalazłem na śmietniku komodę i teraz odnawiam meble na zamówienie - wyjaśnił.

Powstała też niezwykła wystawa.

- Mam swoją wystawę w Poznaniu, stworzoną z rzeczy ze śmietnika. Zacząłem teraz tam robić taki niewielki taboret - dodał.

Zobacz także: