Przeszukuje śmietniki w poszukiwaniu prawdziwych perełek
Bartek Borkowski wędruje od śmietnika do śmietnika w poszukiwaniu niezwykłych przedmiotów. Jego hobby jest czasochłonne i wymaga sporo cierpliwości.
- Jeżeli nic mi nie wypada, to jestem tam [w śmietniku - przyp. red.] praktycznie siedem dni w tygodniu, wieczorem. Na śmietniku można znaleźć za darmo prawdziwe perełki. Gdy idę w taką moją "trasę", to przeglądam około 30 wiat śmietnikowych, więc jest tego sporo. Codziennie wracam obładowany - przyznał.
Najczęściej zabiera ze sobą znalezione na śmietniku ubrania, buty, starą ceramikę polskiej produkcji i meble.
Wystawa z rzeczy ze śmietników
Bohater reportażu Dzień Dobry TVN podzielił się swoimi sposobami na wykorzystanie znalezionych na śmietniku rzeczy.
- Część z nich sobie zostawiam, część oddaję znajomym, a część sprzedaję dalej - podkreślił.
Zdradził też, jak narodziła się u niego tak oryginalna pasja.
- Wszystko zaczęło się od tego, że znalazłem na śmietniku komodę i teraz odnawiam meble na zamówienie - wyjaśnił.
Powstała też niezwykła wystawa.
- Mam swoją wystawę w Poznaniu, stworzoną z rzeczy ze śmietnika. Zacząłem teraz tam robić taki niewielki taboret - dodał.
Zobacz także:
- O jakim materiale marzy Marzena Figiel-Strzała? "Obawiam się, że nigdy mi się to nie uda"
- "Dzieci Świata". Te historie doczekały się happy endu
- Marzena Figiel-Strzała Inspiratorką Roku: "Dostałam tę nagrodę za opowiadanie historii ludzi, którzy nie mają głosu"
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot
Reporter: Katarzyna Jaroszyńska
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN