Tak uczniowie obchodzą zakaz używania telefonów. "Aby nauczyciel tego nie zauważył"

Tak uczniowie obchodzą zakaz używania telefonów. "Udawaliśmy, że bawimy się atrapą"
Jak dzieci przemycają telefony na lekcje? 
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: ddtvn
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zakaz używania telefonów na terenie szkół podstawowych w całej Polsce to dla wielu dorosłych dobra informacja, jednak niestety mamy też tę złą. Wielu uczniów świetnie radzi sobie z omijaniem tych przepisów. W jaki sposób? Sprawdził to reporter Dzień Dobry TVN Bartek Dajnowski.

Zakaz używania telefonów w szkołach

Uczniowie publicznych i niepublicznych szkół podstawowych od 1 września 2026 roku nie mogą korzystać z telefonów komórkowych i innych urządzeń umożliwiających komunikację, nagrywanie dźwięku lub obrazu. Zakaz obowiązuje podczas lekcji, przerw i innych zajęć odbywających się w placówce.

W wielu szkołach od lat działają podobne zakazy, jednak dla wielu uczniów były one czysto teoretyczne. O metodach omijania przepisów opowiedziała nam sama młodzież.

- Było to robione na zasadzie, że mamy saszetki i w saszetkach chowaliśmy te działające telefony, a jeszcze przed dzwonkiem udawaliśmy, że bawimy się tą atrapą, aby oddać atrapę, a tak naprawdę na lekcji korzystać właśnie z działającego telefonu - tłumaczył 16-letni Adrian, prezentując Bartkowi Dajnowskiemu swoje atrapy. Dlaczego ma ich więcej niż jedną?

- Aby uratować potencjalnie znajomego, który na przykład nie miał atrapy, a jednak był ważny sprawdzian, na który nic nie umiał - wyznał.

Jak skutecznie ściągać ze smartfona?

- Jak ktoś siedział w ostatniej ławce, to mógł mieć wysoki piórnik, za nim telefon oparty, w ręce długopis i coś tam się klika jednym palcem. (...) Oprę sobie rękę na głowie, że niby ja się patrzę w dół, a tak naprawdę się patrzę do przodu, klikam tutaj, czasem spojrzę na nauczyciela, czy się patrzy, jak się patrzy prosto na mnie, to wtedy zaczynam pisać dopiero - wyjaśnił 19-letni Maks.

Smartfony w szkołach

Jak jeszcze młodzież korzysta z telefonów w czasie lekcji i obchodzi zakaz?

- Obejście było również takie, że dogadywaliśmy się z osobami na przykład ze starszych klas, które skończyły lekcje bądź jeszcze ich nie zaczęły i to one przetrzymywały nam telefon. W toalecie na przykład, więc to był taki myk, że zgłaszaliśmy potrzebę do toalety, braliśmy ten telefon od danej osoby ze starszej lub młodszej klasy i chowaliśmy go na przykład w bluzę czy w kieszeń bądź po prostu pod pasek spodni tak, aby nauczyciel tego nie zauważył - powiedział Adrian.

- Niektórzy nauczyciele zwracali na to uwagę za każdym razem, ale inni, mam wrażenie, że (...) już nie mieli sił reagować - stwierdziła 19-letnia Marta.

Czy ogólnopolski zakaz ma szansę coś zmienić? Więcej w materiale wideo na górze strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Michalina Kobla
Reporter: Bartek Dajnowski