Pierwsza komunia a presja internetu. Czy da się ją z dzieckiem przeżyć bez stresu?

dziewczynka
Jak przygotować dziecko do pierwszej komunii?
Źródło zdj. gł.: Antonio Garcia Recena/GettyImages
Przed nami sezon komunijny. Emocje związane z przygotowaniem do sakramentu oraz organizacją przyjęcia sięgają zenitu - wszystko przecież tego dnia musi wyglądać "idealnie". O tym jak nie ulec "komunijnej" presji i jak emocjonalnie odciążyć nasze dzieci opowiedziała redaktorce Zofii Wierzcholskiej psycholożka - Natalia Walczyńska znana na Instagramie jako matkapsycholozka.

Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.

Pierwsza komunia święta tuż, tuż
Źródło: Dzień Dobry TVN

Jak przygotować dziecko do pierwszej komunii?

Pierwsza spowiedź święta, próby w kościele, przymiarki komunijnej sukienki, wybieranie sali na przyjęcie i dyskusje o tym, co tak naprawdę wydarzy się podczas sakramentu. To tylko kilka z wielu nowych wydarzeń w życiu dziecka, które już wkrótce przystąpi do pierwszej komunii świętej. Nowe emocje i nietypowe sytuacje wzmagają stres u dziecka, o czym jako rodzice powinniśmy w tym szczególnym czasie pamiętać.

Jak przekonuje psycholożka Natalia Walczyńska, przygotowania do pierwszej komunii świętej, co oczywiste, powinniśmy rozpocząć na długo przed samym sakramentem. Jeśli jeszcze nie podjęliśmy rozmowy z naszym dzieckiem na temat tego wielkiego dnia - warto zrobić to jak najszybciej. Przebieg dyskusji zależny jest od naszego rodzinnego zaangażowania w życie Kościoła.

- Wiele dzieci łączy komunię z prezentami i to na nie cieszy się najbardziej. Jeśli maluchy chodziły na religię, doskonale wiedzą od czego to wydarzenie zależy, co się dzieje w kościele, i że do komunii pójdą tylko dzieci ochrzczone. Żyjemy w coraz bardziej świadomym społeczeństwie i decyzja o sakramencie jest bardziej przemyślana niż jak to miało miejsce jeszcze 20-30 lat temu. Warto pamiętać o presji rówieśniczej – wiele dzieci chce przystąpić do komunii, bo nie tylko będą prezenty, ale inni też tego doświadczą. W tym miejscu może pojawiać się porównywanie się - kto miał "lepsze", a kto "gorsze" przyjęcie - zauważa psycholożka.

Warto, abyśmy jako dorośli spróbowali naprawdę wczuć się w emocje dziecka. To, że z naszej perspektywy sakrament nie wydaje się niczym stresującym, nie oznacza, że dla najmłodszych te napięcia nie istnieją. Wiele sytuacji rówieśniczych, zwłaszcza związanych z porównywaniem się, może rozgrywać się poza zasięgiem naszego wzroku — szczególnie dziś, gdy dzieci mają dostęp do mediów społecznościowych.

- Wiek komunijny to wiek ogromnej presji rówieśniczej. Wciąż mało osób zdaje sobie sprawę, że już 8-9 latki stykają się z hejtem, są wykluczane z grupy ze względu na majątek rodziców. W trakcie komunijnych przyjęć te różnice są jeszcze wyraźniejsze. Obserwujmy nasze dziecko. Czy jest pod wpływem internetu i rówieśników? Zadajmy pytanie wprost, czy dziecko chce komunii, bo wszyscy chcą, czy wynika to z naszej wiary i tradycji. Pamiętajmy, żeby z dzieckiem porozmawiać. Zadajmy pytania: Jak ty się z tym czujesz? Czy naprawdę tego chcesz? Koniecznie musimy zapytać, co dziecko rozumie przez samą komunię świętą – tłumaczy psychoterapeutka.

Jak podkreśla Natalia Walczyńska, dzieci są bardzo mądre i niemal natychmiast wychwytują fałsz. Jeśli rodzina nie pojawia się w kościele regularnie, wiara nie jest obecna na co dzień w domu to i uczestnictwo w komunii, ze względu na presję otoczenia, może wywoływać pewnego rodzaju wewnętrzy zgrzyt.

- Rodzice milenialsi w końcu trochę wyłamują się z tych stereotypów, że komunia, niezależnie od wiary, jest obowiązkowa. Decyzje stają się głębiej przemyślane. Rozmowa i więź powinna być dla nas najważniejsza, opinia innych - na dalszym miejscu. Zastanówmy się nad tym, jakie wartości dzieciom przekazujemy. Czy nasze czyny i słowa są spójne - dodaje ekspertka.

Presja "idealnego" wyglądu na komunii - jak jej nie ulec?

W sieci coraz częściej możemy zobaczyć zdjęcia i nagrania z pomysłami na "idealną fryzurę" lub "komunijny makijaż". Nic w tym dziwnego - dzieci, a szczególnie dziewczynki chcą naśladować swoje mamy i w tym wyjątkowym dniu zadbać o swoją urodę. W tej sytuacji nietrudno ulec namowom 8-latki na wizytę u kosmetyczki. Jak zatem powinniśmy postąpić?

Choć wielu dorosłym może się wydawać, że ingerowanie w wygląd tak małego dziecka jest zbędne, a nawet szkodliwe, Natalia Walczyńska zachęca, by spojrzeć na ten temat z większą otwartością. Jak podkreśla psycholożka, moda na skromne alby i sztuczne wianki już dawno minęła, a wygląd dzieci oraz wydarzenia związane z pierwszą komunią niemal na pewno trafią do sieci. Rolą rodziców jest więc zarówno nadzorowanie zachowania dziecka, jak i spokojne wyjaśnienie mu, dlaczego kwestie wyglądu w tak ważnym dniu powinny pozostać na drugim planie.

- Musimy nauczyć się iść na kompromis. Fryzury, czy makijaż mogą nam się nie podobać, ale pamiętajmy, że czasy się zmieniły. Dziś większość dzieci ma już niestety telefony, więc może relacjonować w sieci przebieg pierwszej komunii. Z tego powodu rola rodzica jest szczególnie bardzo duża - porozmawiajmy z dzieckiem na temat przygotowań, zapytajmy, co mu się podoba, pójdźmy na kompromis. Wyjaśnijmy, że kościół, wiek dziecka i okazja nie są odpowiednie na pewne stroje i makijaże, ale możemy wspólnie coś wymyślić. Kluczowe jest, by przedstawić dziecku opcje, które wpiszą się w powagę sytuacji. Później na przyjęciu maluch może się przecież przebrać. Dzieci niezależnie od wieku uwielbiają, gdy ich zdanie brane jest pod uwagę. Jeszcze raz podkreślę – one są naprawdę mądre - dajmy im wyrazić własną opinię - podsumowuje psycholożka.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska