13-latka spędzała 20h dziennie w sieci. "Mogła nie jeść, mogła nie pić. To działa jak narkotyk"
Reportaż "Uwaga! TVN" o 13-latce uzależnionej od telefonu i Internetu
Bohaterką materiału "Uwaga! TVN" jest 13-letnia dziewczynka, której życie przez długi czas skupiało się niemal wyłącznie wokół telefonu i aktywności w mediach społecznościowych. Nastolatka sama przyznaje, jak istotne było dla niej funkcjonowanie w przestrzeni online.
- Jest całym światem. Ja tam [w telefonie - przyp. red.] planowałam całe życie spędzić - stwierdziła w wyemitowanym w Dzień Dobry Wakacje fragmencie reportażu.
O skali problemu opowiada również jej mama, która przez długi czas nie była świadoma powagi sytuacji.
- Ona mogła nie jeść, mogła nie pić. Umycie się to był dramat, bo tylko był telefon, telefon. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że może to być i działać na moje dziecko jak narkotyk, bez którego ona sobie nie poradzi. To jest dramat - mówi ze łzami w oczach kobieta.
Jak wyjaśnia w studiu Dzień Dobry Wakacje autorka reportażu Magdalena Zagała, uzależnienie nie oznaczało całkowitego wycofania się dziewczynki z codziennych obowiązków. Nastolatka nadal uczęszczała do szkoły, jednak z czasem coraz większą część aktywności przenosiła do świata internetowego.
- Dziewczynka chodziła do szkoły. Oczywiście miała też okresy takie, kiedy mówiła, że jest chora, coś ją boli, symulowała i w tej szkole nie była. Natomiast jak to [uzależnienie z obowiązkami przyp. red.] pogodzić? Wykorzystując noc. Dziecko było też aktywne nocą z tym telefonem, kiedy mama spała - wyjaśnia dziennikarka.
13-latka angażowała się w aktywność internetową przez wiele godzin dziennie, stale walcząc o uwagę innych użytkowników.
- W takiej najostrzejszej fazie uzależnienia ona miała na jednej z platform społecznościowych kilkadziesiąt kont i na tych kontach cały czas była aktywna. Przelogowywała się, komentowała, zamieszczała zdjęcia, posty. Cały czas był tam napędzany ruch, zainteresowanie. Rosły jej bardzo zasięgi - podkreśla Magdalena Zagała.
13-latka spędzała 20h dziennie z telefonem. Uzależnienie doprowadziło do samookaleczeń
Początkowo dziewczynka doświadczała zainteresowania i popularności w sieci, jednak z czasem sytuacja zaczęła się zmieniać. Jak relacjonuje dziennikarka programu "Uwaga! TVN", internetowa popularność została zastąpiona negatywnymi komentarzami i hejtem. Konsekwencje okazały się bardzo poważne.
- Uwielbienie w sieci tej dziewczynki potem przerodziło się w hejt i dziewczynka zaczęła się samookaleczać. Szkoła to zauważyła, bo jednego z tych samookaleczeń dokonywała też na terenie szkoły i został powiadomiony sąd rodzinny - opowiada Magdalena Zagała.
Historia opisana w reportażu stawia pytania nie tylko o rolę rodziców, ale również o skuteczność obecnych rozwiązań prawnych oraz dostępność specjalistycznej pomocy dla dzieci i młodzieży zmagających się z problematycznym korzystaniem z internetu.
- Sąd rodzinny wydał takie zarządzenie o całkowitym zakazie korzystania przez to dziecko z tej platformy społecznościowej, a także ograniczył dziewczynce czas korzystania z telefonu do godziny dziennie. I ten zapis bardzo ładnie brzmi na papierze. W materiale pokazujemy, jak wygląda egzekwowanie tego zakazu - czy cała odpowiedzialność jest skierowana tylko na matkę, czy państwo i prawo nadąża za rozwojem cyfry i czy nadąża za rozwojem uzależnienia cyfrowego medycyna polska? - zachęca do refleksji dziennikarka.
Cały materiał będzie można obejrzeć 16 lipca o godz. 19:55 w programie "Uwaga! TVN".
Uzależnienie dzieci od telefonu - jak je rozpoznać?
Podczas rozmowy w Dzień Dobry Wakacje psycholog kliniczny dzieci i młodzieży Marta Bąkowska zwróciła uwagę, że choć pojęcie uzależnienia od Internetu jest dziś powszechnie używane, nie jest ono zerojedynkowe i tak łatwe do zdiagnozowania.
- Słowo "uzależnienie" brzmi bardzo poważnie, ale według takich aktualnych kryteriów diagnostycznych mówimy bardziej o problematycznym korzystaniu z Internetu i to jest pewne kontinuum. Myślę, że rodzicom może być trudno rozeznać się, kiedy faktycznie zaczyna być to problem, a kiedy jest to jeszcze takie "zdrowe" użytkowanie - tłumaczy ekspertka.
Specjalistka podkreśla, że jednym z najważniejszych sygnałów ostrzegawczych jest utrata kontroli nad korzystaniem z Internetu. To właśnie ten element można było zaobserwować w historii opowiedzianej w materiale programu "Uwaga! TVN".
- Reportaż pokazuje, że to dziecko utraciło kontrolę, co jest jednym z takich podstawowych kryteriów diagnostycznych zaburzenia behawioralnego związanego z nieprawidłowym używaniem Internetu. Drugim czynnikiem jest wyłączanie się czy pogorszenie funkcjonowania w różnych kluczowych obszarach życia - uświadamia Marta Bąkowska.
Psycholog zwróciła również uwagę na coraz większą samodzielność dzieci w świecie cyfrowym oraz na znaczenie kontroli i jasno określonych zasad korzystania z urządzeń elektronicznych, szczególnie wieczorem i w nocy.
- Coraz młodsze dzieci zaczynają mieć coraz więcej autonomii w świecie internetowym. To, co jest niepokojące, to moment, kiedy rodzice przesuwają też granice autonomii dziecka zwłaszcza wieczorem. Wielu rodziców kładzie się spać, a dzieci pozostają ze swoimi telefonami we własnych pokojach i nie potrafią się od tych telefonów odłączyć samodzielnie - dodaje ekspertka.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- "Cyfrowa kokaina" w rękach dzieci. "Zaburza ich naturalne funkcjonowanie"
- Smartfon tylko po 13. roku życia? Aleksandra Hamkało ma jasne zasady wychowawcze
- W dłoniach 16-latka wybuchł telefon. 8 osób trafiło do szpitala