Finał sprawy Kamilka z Częstochowy. RPD i rodzina chłopca chcą zaskarżyć wyrok sądu

Temida
Wyrok w sprawie Kamilka z Częstochowy. RPD i rodzina chłopca zaskarżą decyzję sądu
Źródło: Gwengoat/Getty Images
Zakończył się proces w sprawie Kamilka z Częstochowy. Zgodnie z decyzją sądu oprawca 8-latka spędzi w więzieniu 25 lat, natomiast matka chłopca została skazana na 16 lat pozbawienia wolności. W ocenie Rzecznika Prawa Dziecka i rodziny zmarłego Kamilka kary są zbyt łagodne.
Kluczowe fakty:
  • Sąd skazał oprawcę 8-letniego Kamilka z Częstochowy na 25 lat więzienia, a matkę chłopca na 16 lat pozbawienia wolności.
  • Z decyzją sądu nie zgadza się zarówno Rzecznik Praw Dziecka, jak i rodzina zmarłego ośmiolatka.
  • Obie strony zapowiedziały, że zamierzają zaskarżyć wyrok.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

Sprawa skatowanego Kamila z Częstochowy
Sprawa skatowanego Kamila z Częstochowy

Sprawa Kamilka z Częstochowy. RPD i rodzina chłopca chcą zaskarżyć wyrok

Sąd Okręgowy w Częstochowie skazał w środę Dawida B. - ojczyma 8-letniego Kamilka - na 25 lat więzienia m.in. za zabójstwo. Matka chłopca za pomoc w zabójstwie i za znęcanie się ma spędzić w więzieniu 16 lat. Obojgu groziła kara pozbawienia wolności nie krótsza niż 12 lat, 25 lat albo dożywocie. Z decyzją sądu nie zgadza się Monika Horna-Cieślak, Rzecznik Praw Dziecka.

- Uważam, że ten wyrok powinien zostać zaskarżony - powiedziała dziennikarzom.

Zaskarżenie wyroku zapowiedziała siostra Kamilka, Magdalena Mazurek, występująca jako oskarżyciel posiłkowy. Powiedziała PAP, że jest rozczarowana wyrokiem.

- Kara nie jest adekwatna do winy. Dawid B. powinien otrzymać dożywocie, Magdalena B. - 25 lat więzienia - stwierdziła.

Sprawa Kamilka z Częstochowy ma trafić do drugiej instancji

Rzeczniczka Praw Dziecka podkreśliła, że decyzję, którą podejmuje osoba reprezentująca rodzeństwo, uważa za prawidłową.

- Sprawa będzie dalej prowadzona przez sąd wyższej instancji. Wiem też, że pełnomocnicy już sporządzili wniosek o uzasadnienie wyroku - zaznaczyła Rzeczniczka Praw Dziecka.

Prokurator z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Monika Ryszkiewicz-Jakubowska zapowiedziała wystąpienie o uzasadnienie wyroku i jego analizę. Zaznaczyła, że prokuratura wnosiła o inną karę - ta część procesu była wyłączona z jawności.

Horna-Cieślak zaznaczyła, że system w Polsce nadal wymaga zmian, aby był bardziej ukierunkowany na potrzeby dzieci. Przypomniała, że zaproponowała już projekt nowelizacji tzw. lex Kamilek, ustawy, której celem jest ochrona dzieci przed przemocą.

- Nadal nie ma nałożonego prawnego obowiązku rozmowy i zobaczenia dziecka, które może doświadczać przemocy - zauważyła.

Zobacz także: