Dalsza część tekstu pod wideo:
Sosnowiec. Projekt "Domówka na porodówce"
Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński podkreślił podczas otwarcia, że inwestycja w standardy okołoporodowe nie jest jedynie modernizacją budynku, ale elementem szerszego planu ratowania demografii.
- Jesteśmy w stanie wojny z depopulacją. Każdego roku z mapy Polski znika miasto wielkości Bytomia czy Gliwic. Musimy zrobić wszystko, by powstrzymać ten niekorzystny trend - zadeklarował prezydent.
Oddział przeszedł gruntowny remont w ramach projektu "Domówka na porodówce", obejmującego modernizację dwóch sal porodowych, trzech sal poporodowych oraz jednej sali o podwyższonym standardzie. Zostały urządzone tak, aby przypominały wnętrza domowe, z meblami, zasłonami i przytulnym oświetleniem. Dostępne są fotele, krzesła i telewizor, a łóżka porodowe umożliwiają przyjmowanie różnych, także wertykalnych pozycji, sprzyjających fizjologicznemu przebiegowi porodu. - Kobieta może rodzić w wybranej pozycji, w sali razem z partnerem, w przytulnym, niekojarzącym się ze szpitalem otoczeniu - podkreśliła Aneta Kawka, prezes Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego.
Dodała, że szpital wprowadził także drabinki wspierające aktywność kobiet podczas porodu, a wkrótce pacjentki będą mogły skorzystać z wanny porodowej, umożliwiającej porody w wodzie.
Zmodernizowane sale poporodowe w Sosnowcu
Zmodernizowane sale poporodowe zapewniają kameralne, przyjazne warunki pobytu, pozwalając rodzicom wspólne przebywanie z dzieckiem przez cały okres hospitalizacji. Położne zwróciły uwagę, że takie warunki sprzyjają spokojniejszemu przebiegowi porodu, budowaniu więzi z noworodkiem i pozytywnie wpływają na decyzję o kolejnych ciążach. - Chodzi o komfort, intymność i poczucie bezpieczeństwa - podkreśliła Beata Rembielak-Stawecka, kierowniczka oddziału klinicznego perinatologii i ginekologii onkologicznej.
Modernizacja sal poporodowych w Sosnowcu - ile kosztowała?
Modernizacja została zrealizowana w ramach miejskiego programu "Demotrendy" i kosztowała ponad 430 tys. zł, z czego 300 tys. stanowiło dofinansowanie z budżetu miasta. Projekt obejmował prace budowlane, wykończeniowe oraz zakup nowoczesnego wyposażenia medycznego i meblowego.
Projekt jest odpowiedzią na rosnące znaczenie komfortu i dobrostanu pacjentek, zwłaszcza w obliczu spadającej liczby urodzeń w Polsce. Sosnowiecka porodówka jako jedna z niewielu w kraju odnotowała w ubiegłym roku wzrost liczby porodów.
Jak podkreślił szpital, Oddział Kliniczny Perinatologii i Ginekologii Onkologicznej współpracuje ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym, zapewniając pacjentkom kompleksową opiekę w zakresie schorzeń ginekologicznych, w tym onkologicznych. W bezpośrednim sąsiedztwie działa Oddział Noworodków i Wcześniaków, gdzie wszystkie noworodki objęte są specjalistyczną diagnostyką i - w razie potrzeby - natychmiastową opieką.
Mamy mogą liczyć również na pełne wsparcie poporodowe, obejmujące pomoc w opiece nad dzieckiem oraz doradztwo laktacyjne. Szpital prowadzi także szkołę rodzenia oraz program edukacyjny "Rodzę w Sosnowcu", wspierający pacjentki przed i po porodzie.
Prezydent Chęciński zapowiedział dalsze działania wspierające rodziny. Miasto planuje wsparcie finansowe dla rodzin przy trzecim dziecku oraz wprowadzenie bezpłatnych biletów komunikacji miejskiej dla dzieci urodzonych w Sosnowcu do 16. roku życia. W przygotowaniu są także miejsca oferujące pomoc psychologiczną i medyczną przed i po porodzie. "Domówka na porodówce" wpisuje się w szeroki program inwestycji szpitala, który w 2025 roku pozyskał ponad 66 mln zł, w tym 54 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy, realizując 10 strategicznych projektów. Wśród nich modernizacja onkologii (ponad 31 mln zł), Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego (blisko 20 mln zł), cyfryzacja usług, inwestycje w bezpieczeństwo energetyczne i przygotowania do nowoczesnego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Placówka rozwija też rolę dydaktyczną - w 2025 roku kształciło się tu kilka tysięcy studentów, a współpraca ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym otwiera drogę do statusu szpitala klinicznego.
Zobacz także:
- Domowe porody w Polsce. "W cieple, ciszy i zaufaniu rodzi się nie tylko dziecko, ale i matka"
- Sanepid alarmuje. Z powodu tej choroby szpitale ograniczają odwiedziny
- Problem z akceptacją ciała po ciąży. "Mam teraz wiotki brzuch, nie umiem sobie z tym poradzić"
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: GettyImages/fotostorm