Położne stracą pracę? Na jedną przypada rocznie mniej niż 8 porodów

poród
Położne stracą pracę? Na jedną przypada rocznie mniej niż 8 porodów
Źródło: Halfpoint Images/Getty Images
Drastyczny spadek liczby urodzeń w Polsce sprawia, że położne, dotąd pewne stabilnego zatrudnienia, coraz częściej obawiają się o przyszłość. Przy zaledwie ośmiu porodach rocznie na jedną położną i wciąż rosnącej liczbie kształconych studentek demografia i skostniały system edukacji zaczynają wypierać ten zawód z rynku pracy.

Dalsza część tekstu poniżej.

DD_20240508_Polozne_rep_REP_napisy
Położna najpiękniejszy zawód świata - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Położnym grozi bezrobocie? Niż demograficzny w Polsce zmienia rynek pracy

W Polsce zawód położnej wykonuje obecnie 30,6 tys. osób. Na jedną pracującą położną przypada średnio mniej niż osiem porodów rocznie - czytamy w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej".

To prosty rachunek matematyczny z uwzględnieniem tego, że w 2025 r. w Polsce urodziło się ok. 238 tys. dzieci, przy tak wysokiej liczbie położnych, średnio na każdą z nich przypada rocznie tylko osiem porodów.

Mimo to położne - w trybie studiów licencjackich - kształci obecnie 37 szkół, a liczba studentów może sięgać 5 tys. Tak przynajmniej pokazują szacunki Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Negatywne trendy demograficzne i niezreformowane szkolnictwo powodują, że zawód, który przez lata był pewnym fachem w ręku, dla wielu oznacza dzisiaj bezrobocie.

Skostniały system kształcenia położnych

- Problemem, oprócz coraz mniejszej liczby rodzących się dzieci, jest kształcenie, a właściwie dwie odrębne ścieżki kształcenia. Przez to bardzo trudno jest później przekwalifikować położną na pielęgniarkę i odwrotnie. Powinien się zmienić system edukacji, tak żeby pierwszy moduł, np. licencjat był wspólny dla pielęgniarek i położnych - mówi "Rz" Jakub Kraszewski, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Żeby być dobrym pracownikiem, potrzebna jest też praktyka. Tymczasem, jeżeli na oddziale odbywa się jeden poród tygodniowo, trudno mówić o nabraniu wprawy i rozwijaniu kompetencji. Kłopot ze zdobywaniem doświadczenia mają także studenci.

- Standard opieki okołoporodowej stanowi, że pacjentka decyduje, czy poza położną i osobą towarzyszącą ktoś jeszcze może być obecny przy porodzie. Może więc nie wyrazić zgody na obecność studentki. A ta, zgodnie z podstawą programową, musi przyjąć czterdzieści porodów, żeby móc przystąpić do egzaminu dyplomowego - informuje w "Rz" Anna Janik, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Więcej o porodówkach przeczytacie w artykule TVN24 Macie porodówkę? "Broń Boże!"

Zobacz także: