32-latka skazana za zabójstwo noworodka. Porzuciła synka w chlewni

Matka skazana za zabójstwo nowonarodzonego syna. W więzieniu spędzi prawie 7 lat
Matka skazana za zabójstwo nowonarodzonego syna. W więzieniu spędzi prawie 7 lat
Źródło zdj. gł.: GettyImages/Pawel Kacperek
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Na 6 lat i 10 miesięcy więzienia za zabójstwo swojego nowo narodzonego syna Sąd Okręgowy w Lublinie skazał 32-letnią Aleksandrę K. Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z 7 na 8 sierpnia 2025 r. Kobieta porzuciła dziecko w dawnej chlewni w Ułężu.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Skala przemocy wobec dzieci przeraża
Skala przemocy wobec dzieci przeraża. "Nie daliśmy rady jako państwo i jako dorośli"

Lublin. Prawie 7 lat więzienia za zabójstwo synka

Na 6 lat i 10 miesięcy więzienia Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Aleksandrę K., którą uznał za winną zabójstwa swojego nowo narodzonego syna w nocy z 7 na 8 sierpnia 2025 r.

- Okoliczności popełnienia czynu i wina oskarżonej w tej sprawie nie budzą wątpliwości. Zresztą sama oskarżona w toku procesu nie kwestionowała ich, przyznała się do winy - powiedziała sędzia Barbara Markowska w jawnej części uzasadnienia wyroku. Jak mówiła, oskarżona popełniła czyn o "znacznym stopniu społecznej szkodliwości, godzący w wartości dla człowieka najważniejsze", ale działała w warunkach ograniczonej poczytalności.

Sąd nadzwyczajnie złagodził karę 32-latce, ponieważ proces wykazał, że w chwili przestępstwa miała ograniczoną poczytalność.

Umieściła noworodka w torbie i wrzuciła do chlewni

Jak stwierdziła sędzia, ze względu na "niepełnosprawność intelektualną" Aleksandra K. powinna była dostać odpowiednie wsparcie zarówno przed i w trakcie ciąży. - Wydaje się jednak, a wskazują na to okoliczności niniejszej sprawy, że brak jest rozwiązań instytucjonalnych czy prawnych, które by temu służyły, lub te, które obowiązują u nas, są niewystarczające, a przynajmniej takowe okazały się w tej sprawie - zaznaczyła sędzia Markowska. Na ogłoszenie wyroku oskarżona - zgodnie z życzeniem - nie została doprowadzona z Aresztu Śledczego w Lublinie, w którym obecnie przebywa. Na początku sierpnia 2025 r. do kobiety z powiatu ryckiego, która krwawiła z dróg rodnych, zostało wezwane pogotowie. Ratownicy zorientowali się, że 32-latka najprawdopodobniej niedawno rodziła. Wówczas - jak podano w akcie oskarżenia - kobieta przyznała się do porodu poza domem, a kiedy dziecko przestało płakać, umieściła je w płóciennej torbie i wrzuciła do budynku starej chlewni w Ułężu. Z opinii biegłych wynika, że chłopczyk żył po urodzeniu i oddychał.

Prokuratura Rejonowa w Rykach zarzuciła Aleksandrze K. zabójstwo swojego dziecka. Według śledczych po porodzie kobieta nie zapewniła noworodkowi odpowiedniej opieki medycznej i porzuciła go w budynku dawnej chlewni, co uniemożliwiło mu samodzielne przeżycie. Prokuratura ustaliła, że w chwili popełnienia przestępstwa oskarżona miała znacznie ograniczoną poczytalność. Proces przed Sądem Okręgowym w Lublinie toczył się od lutego, z wyłączeniem jawności. Nieprawomocny wyrok zapadł w środę (25.03).

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk