Próbowała uratować psa, sama zginęła w nurcie rwącej rzeki

Rwąca rzeka
Próbowała uratować psa, sama zginęła w nurcie rwącej rzeki
Źródło: rssfhs/Getty Images
Południowa Hiszpania wciąż zmaga się ze skutkami potężnej burzy Leonardo, która przyniosła powodzie i zniszczenia. W prowincji Malaga zakończyły się właśnie poszukiwania kobiety zaginionej po tym, jak nurt wezbranej rzeki porwał ją, gdy próbowała uratować swojego psa.
Kluczowe fakty:
  • Burza Leonardo spowodowała powodzie i ewakuacje w południowej Hiszpanii, szczególnie w Andaluzji, gdzie zniszczone zostały drogi i mosty.
  • W miejscowości Sayalonga w prowincji Malaga odnaleziono ciało kobiety, która wpadła do rzeki Turvilla, próbując uratować swojego psa.
  • Leonardo jest kolejnym niżem po burzy Kristin, która wcześniej spustoszyła Portugalię i doprowadziła do śmierci dziesięciu osób.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Klatka kluczowa-179923
„Poradnik bezpieczeństwa” w skrzynkach pocztowych
Źródło: Dzień Dobry TVN

Hiszpania. Odnaleziono ciało kobiety. Próbowała uratować psa

Burza Leonardo sparaliżowała południową część Hiszpanii, powodując powodzie i konieczność ewakuacji mieszkańców. W Maladze od kilku dni trwały poszukiwania kobiety, która wpadła do wezbranej rzeki, próbując uratować swojego psa.

Psa udało się uratować, natomiast działania ratowników mające na celu ocalenie opiekunki zwierzaka utrudniały bardzo trudne warunki pogodowe.

W piątek po południu służby poinformowały o odnalezieniu ciała około kilometra od miejsca wypadku. Tożsamość ofiary zostanie potwierdzona po przeprowadzeniu odpowiednich badań.

Tragiczna sytuacja w Hiszpanii

Katastrofalne skutki burzy Leonardo są częścią serii gwałtownych zjawisk pogodowych, które od kilku tygodni nawiedzają Półwysep Iberyjski. W Andaluzji tysiące ludzi musiały opuścić swoje domy, a wiele dróg i mostów zostało zniszczonych przez powodzie i osunięcia ziemi.

Leonardo to kolejny niż po burzy Kristin, która niedawno spustoszyła Portugalię i doprowadziła tam do śmierci dziesięciu osób.

Więcej przeczytasz na TVN24

Zobacz także: