- 3 stycznia 2026 roku jeden z funkcjonariuszy z komendy policji w Piasecznie miał zgwałcić młodą policjantkę.
- Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił wniosek obrońców o zwolnienie mężczyzny z aresztu.
- Podejrzany może trafić do więzienia nawet na 15 lat.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Funkcjonariusz zgwałcił młodą policjantkę. Sprawca pozostanie w areszcie
W piątek, 6 lutego, w warszawskim sądzie odbyło się posiedzenie zamknięte, na którym sąd rozpatrywał wniosek obrońców policjanta dotyczący zażalenia na tymczasowy areszt policjanta podejrzanego o gwałt. Po zakończeniu posiedzenia prokurator Magdalena Miętkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowała, że sąd nie uwzględnił zażalenia obrońców i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie.
Jednocześnie podkreśliła, że prokuratura chciała utrzymania aresztu, ponieważ dalej istnieje obawa matactwa na podstawie, której go zastosowano. Z kolei obrońcy funkcjonariusza radca prawny Michał Jagiełło oraz adwokat Rafał Pura po wyjściu z sali rozpraw zaznaczyli, że mają inną ocenę dowodów, niż prokurator, ale wszystko jest objęte tajemnicą postępowania.
Gwałt w komecie policji w Piasecznie. Jaka kara grozi sprawcy?
Śledztwo w sprawie gwałtu na policjantce jest w toku. Do zdarzenia doszło 3 stycznia w nocy na terenie oddziału prewencji policji w podwarszawskim Piasecznie, gdzie wcześniej funkcjonariusze pili alkohol. Jeszcze tego samego dnia podejrzany o gwałt mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut zgwałcenia policjantki i zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej. Trafił do aresztu na trzy miesiące. Został zawieszony w czynnościach służbowych, a szef KSP wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia go ze służby. Kontrole w jednostce zarządzili komendanci główny i stołeczny. Postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA. Mężczyźnie grozi od 2 do 15 lat więzienia.
Zdarzenie pociągnęło za sobą decyzje personalne. Stołeczna policja na początku stycznia poinformowała o "wdrożeniu postępowania w kierunku zwolnienia z zajmowanego stanowiska dowódcy plutonu ze stanu IX Kompanii Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, uczestniczącego 3 stycznia w spotkaniu połączonym ze spożywaniem alkoholu na terenie jednostki policji".
Wcześniej KSP poinformowała o odwołaniu zastępcy dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie z zajmowanego stanowiska "w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza, nad którego kompanią sprawował nadzór służbowy". Podległy mu podejrzany o gwałt policjant był dowódcą jednego z warszawskich oddziałów prewencji policji, która ma siedzibę w Piasecznie. Był też przełożonym dowódcy plutonu, wobec którego wdrożono procedurę zwolnienia.
Zobacz także:
- Nie wiedzieli, że w hotelu jest ukryta kamera. Intymne chwile gości transmitowano na żywo
- Tragiczny finał poszukiwań Emilii S. Wcześniej odnaleziono wyłączony telefon
- Wyrzucił kocięta do kontenera na śmieci. Cztery nie przeżyły
Autorka/Autor: akuz/ akar/Katarzyna Oleksik
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Pawel Kacperek/Getty Images