Ile kosztuje sprzątanie grobów przed 1 listopada? Tyle można zarobić na chryzantemach

Ile kosztuje sprzątanie grobów przed Wszystkimi Świętymi? Ceny sięgają 450 zł
Ile kosztuje sprzątanie grobów przed Wszystkimi Świętymi? Ceny sięgają 450 zł
Źródło zdj. gł.: NurPhoto/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Przed Wszystkimi Świętymi rośnie zainteresowanie usługami sprzątania nagrobków, a przy cmentarzach trwa jeden z najważniejszych okresów sprzedażowych w roku. Za kompleksowe czyszczenie grobu trzeba zapłacić nawet 450 zł, a na sprzedaży kwiatów można zarobić kilka tysięcy złotych. Polska jest jednym z najważniejszych eksporterów zniczy, świec i sztucznych kwiatów.

Ile kosztuje sprzątanie grobów przed 1 listopada? Ceny sięgają 450 zł

Przed 1 listopada usługa konserwacji grobu kosztuje do 450 zł, a sprzedawcy mogą zyskać nawet kilkadziesiąt złotych na jednej chryzantemie - wynika z analizy Personnel Service. Wskazano w niej także, że Polska należy do liderów eksportu zniczy, świec i sztucznych kwiatów.

Eksperci firmy Personnel Service zwrócili uwagę, że sprzątanie grobów oraz sprzedaż kwiatów i zniczy to zajęcia, które osoby prywatne mogą wykonywać bez zakładania działalności gospodarczej. Obowiązuje wtedy kwartalny limit przychodu, który w 2026 r. wynosi 10 813,50 zł - tyle łącznie można otrzymać między październikiem a grudniem bez wpisu działalności do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Z analizy wynika, że sprzątanie pojedynczego grobu kosztuje zwykle od 80 do 200 zł. - Na Pomorzu to 80-120 zł, za grób podwójny 110-150 zł, a za grobowiec rodzinny do 190 zł. W Warszawie i Krakowie jest drożej: kompleksowa usługa przy pojedynczym nagrobku kosztuje 149-249 zł, a część wykonawców liczy 100-150 zł za godzinę pracy - podano. Z kolei gruntowne czyszczenie z impregnacją kamienia to wydatek od 250 do 350 zł, a przy nagrobkach z lastryka może on wynieść między 350 a 450 zł.

Chryzantemy i znicze przed Wszystkimi Świętymi. Ile można zarobić?

Handel przy cmentarzach - jak podkreślili eksperci - notuje w okolicach 1 listopada największy ruch w roku, przy czym najlepiej sprzedają się chryzantemy, znicze i wkłady, a także zapalniczki, zapałki i stroiki. Krzysztof Inglot z Personnel Service zwrócił uwagę, że chryzantema kupiona u producenta za 15-30 zł przy bramie cmentarza może kosztować nawet dwa razy więcej, podobnie jak znicze i wkłady.

- Przykładowo: sprzedawca, który kupi 100 chryzantem u producenta i sprzeda je o 20 zł drożej, zarobi na samych kwiatach ok. 2 000 zł - oszacowali eksperci.

Autorzy analizy wskazali ponadto, że Polska jest największym w Europie i trzecim na świecie eksporterem zniczy oraz świec - w ubiegłym roku z Polski wysłano za granicę 263 tys. ton tych towarów, o wartości prawie 3 mld zł.

Polska zajmuje również czwarte miejsce na świecie pod względem eksportu sztucznych kwiatów - podano. W 2025 r. jego wartość wyniosła 199 mln zł. Za niemal połowę tej sumy odpowiadała sprzedaż do Niemiec i Czech.

- Kiedy my kupujemy znicze i kwiaty, sezon w fabrykach właściwie się kończy - zwrócił jednocześnie uwagę Krzysztof Inglot. Jak wyjaśnili analitycy, produkcja wkładów, szkła i dekoracji rozpoczyna się latem. W październiku szczyt mają natomiast magazyny i transport, ponieważ towar trzeba rozwieźć do sieci handlowych, hurtowni i punktów przy cmentarzach.

Personnel Service to firma zajmująca się rozwiązaniami HR. Główne obszary jej działania to rekrutacje pracowników z Ukrainy na potrzeby pracodawców w Polsce, outsourcing, praca tymczasowa, a także rekrutacje stałe i specjalistyczne dla branż IT i medycyny.

Zobacz także:

Źródło: PAP