- Polski turysta, którego przyłapano na paleniu papierosa w Parku Narodowym Torres del Paine w chilijskiej Patagonii, będzie musiał zapłacić 15 mln chilijskich pesos (ponad 60 tys. zł) – podały chilijskie media, powołując się na decyzję sądu w Puerto Natales.
- Polak ma przekazać tę kwotę na cele charytatywne. Dodatkowo nałożono na niego zakaz wjazdu do Chile przez trzy lata.
Dalsza część tekstu pod wideo:
Chile. Polski turysta ukarany za palenie w parku narodowym. Ma zapłacić ponad 60 tys. zł
Według relacji świadków i informacji służb polski turysta został przyłapany na paleniu papierosa w miejscu objętym zakazem, co stanowi jedno z najpoważniejszych naruszeń przepisów ze względu na wysokie ryzyko pożarów. Mimo wezwania do zgaszenia papierosa mężczyzna ponownie złamał ten sam zakaz.
Gdy pracownica parku powtórnie zwróciła mu uwagę, turysta zareagował agresywnie. Wyrwał kobiecie z ręki telefon, którym nagrywała interwencję, i rzucił nim o ziemię. Następnie miał próbować oddalić się z miejsca zdarzenia. Dzięki reakcji personelu parku zgłoszeniom innych turystów oraz nagłośnieniu sprawy w portalach społecznościowych policja namierzyła Polaka i wydaliła go z terenu parku.
Torres del Paine - zazkaz palenia i używania ognia. Incydenty turystów
Torres del Paine - to jeden z najważniejszych i najczęściej odwiedzanych parków narodowych w Chile, słynący z lodowców, jezior oraz charakterystycznych formacji górskich. Ze względu na suchy klimat i silne wiatry obowiązuje tam zakaz palenia i używania ognia. W 2005 r. pożar strawił ponad 15 tys. ha parku. Ogień miał zaprószyć czeski turysta, przewracając kuchenkę gazową w niedozwolonym miejscu. Rząd Czech oficjalnie przeprosił Chile za ten incydent. Kraj miał też przekazać ponad milion dolarów na działania związane z ponownym zalesianiem.
Na przełomie 2011 i 2012 r. doszło w tym miejscu do kolejnego niszczycielskiego pożaru, o którego spowodowanie oskarżono izraelskiego turystę. Według doniesień medialnych próbował on spalić papier toaletowy w niedozwolonym miejscu, a wiatr porwał płonące skrawki, rozprzestrzeniając ogień na suchą roślinność. W ubiegłym tygodniu chilijskie media poinformowały o karze dla trzech obywateli Japonii za rozpalenie ogniska w parku. Kwotę 30 mln chilijskich pesos - po 10 mln każdy - mają przekazać chilijskim strażakom.
Zobacz także:
- Mandat za zdjęcie w Tatrach. Jak strażnicy będą wyłapywać turystów, którzy łamią przepisy?
- W Tokio rozkwitły pierwsze wiśnie. "Start pięknego sezonu"
- Meteoryt przeleciał nad jednym z amerykańskich miast. "To wygląda na bolid"