Meteoryt przeleciał nad jednym z amerykańskich miast. "To wygląda na bolid"

Meteoryt przeleciał nad Cleveland w stanie Ohio
Meteoryt przeleciał nad Cleveland w stanie Ohio
Źródło zdj. gł.: bjdlzx/Getty Images
Ogromny meteoryt z dużą prędkością przeleciał nad jednym z amerykańskich miast, a później rozpadł się z wielkim hukiem. Zjawisko było na tyle silne, że wywołało wstrząsy, co mocno zaniepokoiło mieszkańców.
Kluczowe fakty:
  • Nad Cleveland w stanie Ohio przeleciał siedmiotonowy meteoryt.
  • Kiedy rozpadał się w atmosferze, mieszkańcy usłyszeli bardzo głośny huk.
  • Odnotowano też wstrząsy.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

DD_20250505_Wies_rep_OK
Sława na wieś spadła z nieba
Źródło: Dzień Dobry TVN

Meteoryt przeleciał nad USA

Siedmiotonowy meteoryt przeleciał nad Cleveland w stanie Ohio z prędkością 72 tys. km/godz. Jak podała AP, kula ognia była widoczna nawet w świetle dnia około godz. 9 (czasu miejscowego) i została zaobserwowana w kilku stanach, od Wisconsin po Maryland. Amerykańskie Towarzystwo Meteorytowe otrzymało setki zgłoszeń, a NASA potwierdziła, że obiekt miał średnicę około 1,8 metra.

- To wygląda na bolid, czyli wyjątkowo jasny meteor, który powstaje, gdy mała asteroida lub fragment innej materii kosmicznej wpada w atmosferę ziemską i ulega gwałtownemu spaleniu – powiedział astronom Carl Hergenrother, cytowany przez agencję.

Meteor pojawił się na wysokości około 80 km nad jeziorem Erie, po czym pokonał ponad 55 km przez górne warstwy atmosfery i rozpadł się nad Valley City. Według szacunków NASA podczas rozpadu obiekt uwolnił energię równą około 250 tonom TNT.

Dziesiątki tysięcy osób w północnym Ohio usłyszały potężny huk, a część mieszkańców odczuła drżenie ziemi. Sejsmograf w hrabstwie Lorain zarejestrował wstrząsy towarzyszące fali uderzeniowej powstałej w wyniku rozpadu ciała niebieskiego.

Meteoryt przeleciał nad USA. Czy jego odłamki spadły na ziemię?

Huk słyszeli m.in. pracownicy Krajowej Służby Pogodowej w Cleveland, którzy odczuli wyraźne drgania konstrukcji budynku. Do tej pory nie pojawiły się informacje o odnalezieniu konkretnych fragmentów skały. – Mogły spaść niewielkie odłamki, ale większość (meteorytu) spłonęła w atmosferze – wyjaśnił meteorolog Brian Mitchell.

Jak napisał dziennik "Washington Post", zjawisko było widoczne przez około 5,5 sekundy na szerokim obszarze, obejmującym m.in. stany Pensylwania, Illinois i Michigan oraz zachodnią część stanu Nowy Jork.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: Andrzej Dobrowolski/ad/ akl/Katarzyna Oleksik